To nie są 3 linijki kodu – jak naprawdę powstaje nowa funkcja w Nozbe

Masz świetny pomysł i chcesz go zobaczyć w naszej aplikacji jak najszybciej. Bo
wiesz, że to po prostu świetna opcja, to jest to. Trzeba tylko to poprawić i będzie
idealnie. Więc w tym odcinku pokazujemy, jak naprawdę wygląda droga od zgłoszenia
użytkownika do gotowej funkcji w aplikacji Nozbe, którą rozwijamy. I dlaczego to
prawie nigdy nie są dwa kliknięcia dobrego programisty, albo jedna linika kodu. To
jest często dużo więcej, dużo dłuższy proces, nawet w takiej małej firmie jak nasza.
Więc jeżeli chcesz dowiedzieć się, jak my to robimy i czy rzeczywiście słuchamy
klientów, i jak bardzo słuchamy klientów, i jak bardzo bierzemy pod uwagę to
wszystko, Zapraszam do tego odcinka nr 91 podcastu, nie ma biura.
A oczywiście ze mną, żeby to przedyskutować, jest Magda, cześć Magda. Cześć,
cześć, cześć, witajcie po sporej przerwie. Tak, więc nagrywamy faktycznie odcinek o
wdrażaniu i wprowadzaniu pomysłów naszych użytkowników do Nozbe.
I robimy to z kilku powodów. Po pierwsze, tylko po to, żeby wam przypomnieć i
upewnić was, że notujemy wszystkie wasze uwagi i prośby i jesteśmy niezwykle wdzięczni, że macie ochotę ulepszać Nozbe.
Poza tym bardzo często, szczególnie osoby z obsługi klienta, ale też ja, np. w czasie moich rozmów z klientami albo szkoleń, widzę frustrację, bo ludzie zgłaszają i czują,
że przecież już dwa tygodnie temu zgłosiłam świetny pomysł na funkcję, czemu jeszcze
nie jest została wdrożona. Rozumiemy tę frustrację, bo jestem bardzo, bardzo miło, że
myślicie o tym, jak Nozbe ulepszyć i dzielicie się tymi pomysłami i to świadczy
o tym, że no, że jesteśmy jakąś tam społecznością, ale też w tym odcinku przez te
45 minut pokażemy wam, że to wcale nie jest takie proste.
Dokładnie. A to, o czym Magda wspomniała, Nozbe.pl/demo można się z Magdą umówić
na konsultację nt. Nozbe. Jak Nozbe może działać u ciebie w firmie,
u ciebie w zespole albo u ciebie w Twoim zapracowanym życiu, więc zapraszamy na
bezpłatne i niesamowicie merytoryczne demo z Magdą,
także z ten. Więc zacznijmy od tego, że rzeczywiście to jest tak,
że nasza aplikacja jest o tyle specyficzna, że jest to aplikacja, której nie tworzymy
dla jednego konkretnego użytkownika. To znaczy tak, na początku hashtag historynozmi
było tak, że nozmi był stworzony pode mnie po prostu. Ja zrobiłem go dla siebie i
uznałem, że takich więcej będzie takich Michałów jak ja, którym się Nozbe przyda. W
tej chwili mamy już tysiące klientów i Nozbe jest stworzony z myślą o tych tysiącach
klientów i jest stworzony jako aplikacja bardzo uniwersalna i to znaczy, że musimy
brać pod uwagę nie tylko twoje jedno zgłoszenie, ale tych zgłoszeń więcej, od więcej
ludzi ludzi i musimy zastanowić się, jak powinien problemu związać globalnie, tak żeby
pomóc nie tylko Tobie, ale też innym.
Dokładnie, bo każdy myśli ze swojej perspektywy, że no kurczę, mówię im taki dobry
pomysł, no przecież to nie może być trudne wprowadzenie jakiejś tam takiej prostej
funkcji, no i a to wcale nie jest prosta funkcja, mimo że się tak wydaje.
I kolejna rzecz, to jest, zacznijmy w ogóle od naszych, jakby przypomnę, nasze
wartości naszej firmy i wartości jakby aplikacji, czyli to jest bardzo skrzętnie,
to wychodzi bardzo ładnie, się to układa na ten, na języku.
Czyli PSFF, czyli P od passion, czyli właśnie nasza pasja do produktywności,
S od simplicity, czyli prostoty, ważne jest, żeby nasze aplikacje ciągle była prosta
w obsłudze. Nawet jak ma zaawansowane opcje, fajne, zaawansowane automatyzacje,
tak jak mówiliśmy w naszym webinarze, ma już funkcję AI ekstra,
ale ciągle ma być simple, ma być prosta w obsłudze. Tak, żeby nowy użytkownik, który
założy konto w Nozbe, nie po prostu
nie został przebojcowany ilością i przetłoczony i przetłoczony i też żeby mu łatwo
zacząć korzystać z Nozbe, żeby Nozbe rzeczywiście zawąmu ten problem, dlatego że
pamiętajmy, Nozbe jest dla zapracowanych ludzi i zespołów, którzy już są zapracowani,
już nie wyrabiają, więc teraz jeżeli dajemy narzędzie, które teraz będzie
skomplikowane, żeby się nauczyć, no to nie uda nam się, więc to jest to,
więc simplicity I potem jeszcze freedom. Mamy tą właśnie wolność, że możemy słuchać
klientów i słuchać użytkowników i decydować o tym, które funkcje wdrażamy, w jakim
czasie i tak dalej. I to o tym będziemy dzisiaj dużo mówić. I fairness, to czyli
bycie fair, że właśnie chcemy, aby te funkcje były wdrażane fair dla wszystkich.
I jeżeli już wdrażamy nową funkcję, żeby była przydatna nie tylko dla osoby
zgłaszającej i dwóch innych podobnych osób, ale też dla wszystkich, którzy będą
korzystali z noski.
Tak jest. Czyli generalnie naszym celem jest to, żeby obalić ten mit, że to jest
takie powiedzonko, tak że przecież to kilka linii jak kodu. Tak. I tak,
jeszcze można tu dodać "Potrzymaj mi piwo" albo "Będzie na środę" i te wszystkie
hasła pokazujące, że "Jestem świetny i zrobię to rachciach". Zrobimy to w
międzyczasie. O właśnie, jeszcze tak, jeszcze W międzyczasie się tym zajmiemy, dlatego
że taka jedna funkcja, która z perspektywy osoby zgłaszającej jest po prostu dodatkową
funkcją, że to tylko jedna ikonka, jedna jakaś dodatkowa rzecz, to dla nas my, ja
to mówię, nasz zespół, musi na to spojrzeć naprawdę z wielu perspektyw. Po pierwsze,
właśnie to, co powiedział przed chwilką Michał, czy to przypadkiem nie skomplikuje
tego naszego interfejsu i tego doświadczania Nozbe dla innych osób. Po drugie,
czy nie wpłynie na inne funkcje. Po trzecie, czy na przykład nie bardzo negatywnie
nie wpłynie na wydajność aplikacji. Poza tym, czy jeżeli ktoś bardzo się upiera, żeby
zrobić coś na przykład dla telefony na Androidzie, czy to nam czegoś zupełnie nie
popsuje na aplikacji, na iPhone 'a na przykład.
Później jak to będzie też miało się do bezpieczeństwa, bo zawsze podkreślamy,
że to bezpieczeństwo danych jest też dla nas bardzo ważne. Więc tak jak widzicie to
jest mnóstwo perspektyw i mnóstwo osób, i mnóstwo etapów procesów. I tutaj jeszcze
powtórzę, że my w ogóle, opócz naszych wartości, to jeszcze kwestia jest tego, że my
podaliśmy pewne decyzje odnośnie naszej aplikacji, które nas też ograniczają,
ale dzięki temu służą naszym użytkownikom. Na przykład decyzja taka, że jeżeli
dodajemy nową funkcję, to ona musi być dostępna zarówno na telefonie, zarówno na
Androidzie, jak i na iPhoneie, jak i na desktopie, czyli na komputerze. I to już
nas ogranicza, bo są aplikacje podobne do Nozbe konkurencyjne, które na przykład są
kombajnami na tym, wiesz, na komputerze, ale na telefonie możesz zrobić tylko trzy
rzeczy, a wszystko inne to musisz zrobić to już na komputerze. My tak nie
chcieliśmy. My tak chcieliśmy od zawsze, żeby Nozbe było na tyle proste i na tyle
łatwe w obsługiwaniu, i na tyle, mówiąc, starą polszczyzną, powerfullne,
czyli ten, czyli po prostu na tyle mocy masz w ręku,
w kieszeni, że możesz zarządzać całą firmą czy całym zespołem czy zadaniami
projektami, prosto z telefonu. My mamy wielu klientów, którzy są szefami firm i
prawie nigdy nie otwierają swojego nosi na komputerze, tylko zarządzają wszyscy na
telefonie, więc musimy im to umożliwić. Więc była taka jedna z tych decyzji, które
podjęliśmy, że aplikacja na telefonie musi być toż sama z aplikacją na dużym ekranie,
oczywiście na dużym ekranie, mamy więcej przestrzeni, możemy tę funkcję trochę bardziej
rozbudować, trochę ją ułatwić, inaczej rozplanować, inaczej zaprojektować, ale ciągle
musi być dostępna i tu, i tu. Więc to jest jakby pierwsza rzecz. I druga rzecz, to
jest taka, że my ustaliliśmy, że nozby musi być super szybkie i musi być dostępne
też offline, czyli bez połączenia z internetem. Czyli nawet jak masz słaby internet i
jesteś gdzieś w polu, nie masz zasięgu albo w tunelu i chcesz dodać zadanie do
Nozbe, to po prostu otwierasz Nozbe, dodajesz zadanie, wszystko się automatycznie
dzieje i się synchronizuje później. Poczę znowu, kiedy są aplikacje pownywalne, które
wybrały, że nie tylko online. No i oczywiście są tylko online, to mogą zrobić trochę
więcej, no bo zawsze mają dostęp do internetu, ale jak mają.
A jak nie mają, wierasz taką aplikację i nic się nie dzieje, i wszystko nie działa,
i wszystko jest zamrożone. Więc znowu to była kolejna nasza decyzja, która znowu
wpłynęła na to, jak zdarzamy funkcję, żeby mogły być dostępne na wszystkich
urządzeniach i online i offline.
Dokładnie. To teraz możemy przeprowadzić was przez taki proces, jak to wygląda od
początku. Pierwszy etap, czyli
z działu obsługi klienta, otrzymują e -maila. Słuchajcie, bardzo lubię Nozbe, ale chyba
przestanę używać, bo już bardzo długo proszę o to, żeby wprowadzić taką i taką
funkcję.
Więc my sprawdzamy. Najpierw, dziewczyny z supportu robią takie małe dochodzenie.
Czy to, że ta osoba chce tę funkcję mieć, czy to na pewno jest konieczne, żeby
prowadzać nową funkcję, bo być może to rozwiązanie problemu, który ta osoba ma,
można osiągnąć za pomocą funkcji, który już mamy. Bo bardzo często tak bywa, że ktoś
potrzebuje zrobić to i to, więc musicie mi wprowadzić tą funkcję, ale się okazuje,
że ale gdybyś zrobił to i to, przefiltrował tu albo użył sobie takiej automatyzacji
za pomocą maila, to wtedy naprawdę to można osiągnąć bez dodatkowej pracy z naszej
strony.
- Dobra, to od razu ci przerwę lekko i że właśnie znowu na to, na co my zwracamy
uwagę. My zwracamy uwagę mniejszą na twoją,
waszą propozycję rozwiązania. Nas bardziej interesuje, jaki macie problem. I to właśnie
to, co powiedziałeś Magda, dzięki temu, że jak wiem, jaki masz problem, to możemy
zastanawić się, czy my go możemy rozwiązać w inny sposób, niż ty myślisz, że tą
myśl nie możemy go rozwiązać. Oczywiście, że zawsze idealnie by było najlepiej, że
rozwiązujemy twój problem w taki sam sposób, jak i ty od razu myślisz, że powinno
być rozwiązane. To jest jakby najbardziej naturalne. Wiadomo, ja myślę, że powinien
być przycisk plus w projekcie, jak będzie przycisk plus, to ja wtedy dodam zadanie.
No i to jest najbardziej naturalne oczywiście, ale często są inne opcje, które możemy
zrobić w taki albo inny sposób. Dlatego jest takie powiedzenie, które jest...
Nie wiem, kto je powiedział pierwszy, czy to był jakiś generał, czy jakiś tam szef
firmy, że nie przynoś mi problemów, przynoś mi rozwiązania. I to właśnie my myślimy
odrotnie. Przynoś nam problemy. A my posłuchamy twojej propozycji rozwiązania,
posłuchamy inne osoby propozycje rozwiązania i zastanowimy się jak możemy to wszystko
rozwiązać. Więc my grupujemy te zgłoszenia nie po rozwiązaniach, ale po problemach,
czyli właśnie to, co, co ktoś chce, chce, chce zrobić. I tutaj wrócę trochę do
tematu sztucznej inteligencji, czyli AI, o czym było na ostatnim webinarze. Jeżeli go
nie oglądaliście, zapraszam do, do obejrzenia powtórki naszego Naszego webinaru jest na
naszym blogu, można sobie obejrzeć powtórkę i tam właśnie była sytuacja,
że po prostu dużo osób tam zgłaszało "Hej używam czata GPT, chciałbym móc tam
stworzyć projekt za pomocą czata GPT, ale to jest bardzo trudne" i coś tam, coś
tam. I tam wypisywali ludzie propozycje odnośnie użycia AI w nosi i my między innymi
z tych propozycji właśnie stworzyliśmy, to co stworzyliśmy, aż do tego za chwilę
dojdziemy. Ale właśnie to był pierwszy etap. Czyli najpierw zbieraliśmy "Hej, ludzie
chcą używać AI w Nozbe". Zapiszmy sobie, jak chcą używać, jakie mają pomysły,
o czym piszą, co jakby, jak oni, jak to AI w Nozbe by się wpisywało w ich pracę.
Tak.
I I też mamy o tym wpis na blogu, jak to wygląda. Jeżeli już uznamy, że no
dobrze, faktycznie tutaj potrzebna jest nowa funkcja, to mamy specjalny projekt,
który się nazywa właśnie te prośby klientów. I tam mamy poszczególne sekcje,
które odpowiadają na różnym aspektom aplikacji. I tam osoby, które odbierają takie
zgłoszenia w odpowiednich zadaniach, cytują tych naszych użytkowników,
czego oni by sobie życzyli i dlaczego im to przeszkadza i wpisują kto sobie życzy
tej funkcji, czyli adres mailowy lub ID klienta. I co jest fajne i o czym właśnie
Emilia pisze w tym, w pisie blogowym, że jeżeli już to wprowadzimy i nam się uda,
to ta osoba, nawet jak to było półtora roku temu, albo trzy lata temu, albo dwa
miesiące temu, otrzyma od nas maila z informacją, że "Hej, tak jak prosiłeś, udało
nam się wdrożyć funkcję przez Ciebie proponowaną". Więc to jest taka nasza chluba i
naprawdę fajnie to wychodzi, bo ludzie naprawdę się bardzo cieszą i czują, że mają
wpływ na aplikację. Więc jeżeli sami pracujecie w ten sposób z użytkownikami czy
swoimi klientami, to bardzo rekomendujemy taką metodę. Tak,
w tej chwili właśnie jakoś w tym tygodniu i chyba w zeszłym właśnie wsparcie klienta
wysyłało mnóstwo maili do klientów, którzy zgłaszali to, że chcieli AI w Nozbe. I
właśnie będzie cała lista właśnie maili wysłanych ludzi. "Hej, to już jest, będzie
można ściągnąć w najnowszej wersji aplikacji". Więc dokładnie tak, my robimy taki
jakby follow -up, czyli właśnie piszemy potem do tych osób, które zgłaszały realnie.
I w ogóle to ja chciałbym dodać ciekawą sytuację, jakby ciekawą rzecz jak my używamy
Nozbe do tego, że mamy projekt, w którym są te zgłoszenia. Każe zgłoszenie to jest
osobne zadanie i każda prośba klienta to jest osobny komentarz i to już nam daje
pewien obraz sytuacji, bo jeżeli widzisz, że jest konkretne zgłoszenie i ono ma trzy
komentarze, a inne zgłoszenie ma trzydzieści komentarzy, to znaczy, że już Mniej
więcej widzisz, gdzie jest większe zapotrzebowanie, nie? Iby tutaj nie trzeba jakichś
wielkiej heurystyki, jakichś statystyk, analizy danych, po prostu patrząc po liście
zgłoszeń i po komentarzy, już możesz ocenić, hej, to są takie najbardziej potrzebne
rzeczy, nie? I wtedy możemy łatwo też dzięki Dragon Troll, dzięki przenoszeniu możemy
przesunąć coś w górę, przesunąć coś w dół, możemy to bardziej poustawiać, żeby
właśnie popatrzeć co w tej chwili jest na topie jeżeli chodzi o tym o czym myślą
nasi użytkownicy.
Tak, później jeżeli już widzimy, że jest naprawdę sporo zgłoszeń, no to musimy podjąć
decyzję, czy naprawdę to wprowadzamy, czy nie. I tutaj wydaje mi się, że największą
decyzyjność ma nasza grupa od spraw Design czyli bitwy,
bitwy projektowej, która u nas się regularnie odbywa jako jedno z niewielu regularnych
spotkań w naszej firmie. Ja w niej nie uczestniczę, no bo właśnie z tych powodów,
dla których mamy bardzo specyficzną politykę spotkań w Nozbe, ale Michał uczestniczy,
więc on może wam zdradzić trochę, tylko się za bardzo nie rozgaduj. Dobrze, w ogóle
Przez sekundę powiem, jaka była genetra tego spotkania. Właśnie była taka, że ja się
lubię kłócić. Ja lubię się kłócić konstruktywnie z ludźmi, dlatego że jak się
kłócimy, to każdy może powiedzieć, czy rzeczywiście mu leży na serduszku. I w ogóle
ten cały koncept Design Fight powstał, jest taka firma Pixar, która robi fajne
kreskówki. I czytałem, Jest jak książka "Creativity Inc" jednego Ed Cutman,
to jest jeden z założycieli Pixar 'a, który właśnie pokazywał, że oni mam taki brain
trust, czyli mam taki wybrany kilka osób, które przeglądają każdy scenariusz filmu,
w sensie każdy, który oni robią, czy tam scenariusz regularnie, tam każdy postęp
filmu, i decydują co dalej z tym. I otwarcie o tym rozmawiają i tutaj mamy to
samo. My do tej grupy DesignFact wybieramy, wybraliśmy po prostu konkretną grupę osób.
Obecnie to jest nasz programista Jarek, to jest nasz kamień,
który jest naszym product menadżerem, testerem i w ogóle organizatorem tego, co się
dzieje między różnymi rzeczami, żeby aplikacja wychodziła co dwa tygodnie. Jest szefała
wsparcia klienta Iwona i jest Hubert, nasz główny grafik i jestem ja. I oczywiście
to, co się dzieje na spotkanie Design Fight, my to mamy w projekcie,
który jest dostępny dla wszystkich użytków, dla wszystkich członków zespołu Nozbe, więc
każdy może zobaczyć, o czym będziemy rozmawiali, jakie są najbliższe tematy, które
będziemy poruszali i też może śmiało proponować swoje tematy, czy swoje rzeczy,
czy dawać feedback matów, ale potem my w tej piątce, my to po prostu raz na dwa
tygodnie się spotykamy i robimy przegadanie tego, po prostu rozmawiamy o tym. I chyba
ważnym tutaj punktem jest to, że jeżeli już coś postanowimy, to jakby każdy taki
pomysł musi mieć swojego właściciela i ten właściciel oczywiście przed tym spotkaniem
musi naprawdę rzeczowo, konkretnie i wszechstronnie opisać ten problem i nakreślić
pozostałym uczestnikom tego spotkania po co jest ta funkcja, jak miałaby wyglądać,
jakby właśnie wpłynęła na te wszystkie aspekty, które powiedziałam kilka minut temu i
absolutnie nie jest tak, że sobie podczas tego spotkania oni kombinują, jakby to
wprowadzić. Nie, oni mają już gotowy przeczytany materiał, każdy już sobie to
przeanalizował i tam tylko jak jest swoje komentarze czy takie ważne sugestie,
które nie zostały na piśmie przed spotkaniem jeszcze napisane, omawiają?
Tak, generalnie spotkanie służy temu, żeby często wyjaśnić pewien niuans, czyli to,
co dokładnie nie stało do końca spisane, albo tego, czego nie wzięliśmy pod uwagę,
albo ta osoba, która przygotowywała na przykład, no bo wiesz, to znowu jest to samo.
Ktoś przygotowywał temat, pomysł, ale na przykład nie widzi wpływu tej funkcji na
inne funkcje, więc przygotował sobie naivnie, że tak będzie to zrobione i tak będzie
to wyglądało. No ale wtedy właśnie my spotykamy się w tej piątce, bo ta piątka
reprezentuje różne części naszej aplikacji, naszej firmy, właśnie część suportu, część
programistyczną i dzięki temu my możemy powiedzieć "Hej,
fajnie, fajnie, ale" i to zresztą dodziemy za chwilę do tego, żeby właśnie
analizujemy te wszystkie rzeczy. Dlatego to spotkanie jest potrzebne raz na dwa
tygodnie. Częście nie potrzebujemy, bo po prostu wszystko to się dzieje w zadaniach.
Co jest znowu ciekawe, że wykorzystujemy Nozbe do tego wszystkiego, czyli tak jak
mówię, agenda tego spotkania jest w formie zadań i w formie komentarzy w tych
zdaniach. I co więcej, w tych komentarzach my często linkujemy, czyli łączymy zadania,
te ze zgłoszeniami klientów na przykład. Czyli na przykład jak mamy mówimy, że ta i
ta funkcja, bo są zgłoszenia klientów tu i tu. Więc w tym momencie od razu osoba,
która przygotowuje się do tego spotkania, może przejrzeć i propozycje, ale też może
po prostu poczytać sobie te zgłoszenia klientów. Bo często my nie czytamy ich
regularnie, ale czytamy je właśnie wtedy, kiedy wsparcie klienta nam mówi "He he, tu
były takie zgłoszenia poczytajcie sobie. Dzięki temu znowu możemy postawić się w
butach naszych użytkowników i zastanowić się, hej, po co to było, dlaczego oni
rzeczywiście to chcieli. Więc to wszystko u nas się bardzo fajnie łączy, że można
właśnie linkować konkretne projekty czy konkretne zadania, więc dzięki temu możemy
łatwo dotrzeć do tego, dlaczego ta funkcja ma tak wyglądać i tak dalej.
Także mamy to spotkanie i nazywamy je właśnie design fight, fight jako walka właśnie
o to, żebyśmy mogli się śmiało kłócić. To jest takie, jesteśmy w piątkę ryzyżami
okrągłego stołu, czyli po prostu każdy ma taki sam głos. To nie jest tak, że ja
mam właśnie, ja nie mam karty szefa, wtedy kartę sydy szefa chowam. To nie jest
tak, że ja o czymś decyduję, czy ktoś o czymś decyduje. Ja muszę, jeżeli ja coś
bym chciał, żeby tam zostało wdrożone albo inaczej zostało wdrożone albo zostało
zmienione, to muszę to sprzedać całej reszcie. Czyli muszę przekonać całą resztę, że
tak było lepiej. I też tutaj często robimy tak, jeżeli nie mamy jedno głośności,
czyli nie wszyscy się zgadzają, to decydujemy demogatycznie. Słuchajcie, czy będziemy
teraz się o to prać, czy stwierdzamy, że skoro większość mówi, że tak powinniśmy
zrobić, to zróbmy po prostu tak, robię większość. Więc to też po prostu to jest
tak, że znowu musimy zastanowić z tym stanowiciem na idącym w stanie na kompromis, a
na idącym uważamy, że jeszcze nie albo to jeszcze nie sąd wjęte, albo właśnie po
takim spotkaniu stwierdzamy, że ta funkcja na tym etapie jeszcze nie jest gotowa. I
teraz wraca znowu do obróbki na kolejne dwa tygodnie, żeby ktoś się tym zajął i to
ogarnął, i dopiero potem na kolejnym spotkaniu zostanie tego powrót. No tak,
jeżeli zostanie zaakceptowana przez rycerze okrogłego stołu,
jak ta nowa funkcja ma się wpisać, choćby w interfejsie, gdzie ona będzie w
interfejsie. Czy jak tutaj się pojawi ta ikonka, no to inne będzie trzeba przesunąć.
Jak tu się to pojawi, to być może będzie zbyt naćkane. Jeżeli to tu się pojawi na
komputerze, ok, jest miejsce, no ale na małym ekranie telefonu już nie będzie
miejsca, gdzie ją ukryć. To jest tyle, tyle pomysłów, że jak ja bym to miała robić,
to by mi chyba pękła Tam jest tyle tych tak zwanych edge case 'ów, tyle tych opcji,
które trzeba wziąć pod uwagę, że i to naprawdę trwa, no jeżeli, a wiadomo, że
osoba, pracownik nie zajmuje się tylko tym, jeżeli jest programistą, to jeszcze, a tu
musi skończyć inną sprawę, a tu się pojawił jakiś bag w funkcji, którą on wcześniej
projektował, więc on musi się tym zająć, a tutaj zgłoszenia są po klientów, bo coś
się nagle popsuło, jakiś poszar jest do ugaszenia. To nie jest tak, że on teraz
sobie leży i osiem godzin dziennie sobie to rozkminiatką, wiadomo, że ma też inne
rzeczy do zrobienia. Do tego jest właśnie Huber, który to musi pięknie wszystko
narysować, wkomponować odpowiednie koloru, odpowiednie kształtu, odpowiednie miejsce,
user experience, czy to będzie łatwe, czy to będzie intuicyjne. Potem ktoś to
zweryfikuje i powie "słuchaj, no fajnie, tu umieściłeś", ale tak naprawdę tutaj to
nie może być, dlatego że to zaburzy to I to, albo jest to niewykonalne z punktu
widzenia jakiegoś. To naprawdę jest tak, tak złożona sprawa, że już na tym etapie,
a jeszcze nie doszliśmy do okodowania, tak? Dokładnie, więc jeszcze to jest też tak,
ok. Zróbmy teraz chwilę przerwy, bo ja opowiem Ci, jak jest najgorzej. W sensie,
opowiem Ci właśnie, co jest najbardziej mi wkurza w tym procesie tworzenia nowej
funkcji i jak to wygląda na poziomie Design Fights. Zaraz opowiem po tej przerwie.
Posłuchajmy jednego z naszych użytkowników, jak używa Nozbe i wrócimy zaraz do was.
Nie mogłem znaleźć dobrego narzędzia dla siebie i wróciłem do Nozbe jakiś czas temu.
zwłaszcza, że teraz to ono już też jest innym narzędziem niż było kiedyś, bo właśnie
dużo lepiej pasuje do tych potrzeb, które ja mam. I zorganizowałem sobie tę pracę w
Nozbe właśnie dlatego w Nozbe, że tam nie ma pierdyliarda różnych rzeczy,
które mnie rozpraszają. Ta prostota jest dla mnie kapitalna, dlatego że Nozbe nie
jest do zarządzania zadańami, tylko do robienia zadań. Nozbe jest takim narzędziem,
które nie domaga się twojej uwagi i właśnie to,
co jest fajne w Nozbe, to to, że każde zadanie jest na wyciągnięcie ręki.
Nie trzeba go szukać w podprojektach, podprojektów, podprojektów.
To, to prosto. OK, więc. Chciałeś jeszcze pokazywać szczęśliwych klientów.
Dokładnie, dokładnie. Już zwiedziałem, że jak już lecimy, to lecimy. Dobrze, wystał,
słuchaj Magda. Najgorsze jest to, jak czasami, bo często jest tak,
że ktoś przygotowuje propozycje na Design Fight nowej funkcji, właśnie na podstawie
tej analizy, tego wszystkiego, to, czym mówiliśmy. No i ja czasami mam też tak, że
posłuchałem iluś tam klientów, mieliśmy że mieliśmy tych zgłoszeń i mam fajny pomysł,
bo coś widziałem, dziś się zainspirowałem, przygotowałem i wiesz, robię takie fajny
opis tej funkcji, pokazuje, jak to będzie teraz fajnie wyglądało i tak dalej, i w
tym momencie na tym spotkaniu dostaję tak w web, tak konkretnie w web pokazuje się
właśnie, że edge case, że ale zobacz, ale tutaj to się kłóci z tym, a ja tak no
nie, nie, nie może się kłócić z tym, nie i nagle jest, i nagle okazuje się często,
że to trzeba kompletnie przeprojektować, albo to zupełnie trzeba do tego inaczej
podejść. Czyli ty wybrałeś ścieżkę w lewo, która może by doprowadziła, ale ta ścieżka
w połowie się kończy, więc musimy i zupełnie inną drogą. I to jest bardzo dużo
czasu, bardzo dużo energii, bardzo dużo pracy. No więc właśnie to chciałam też
przekazać, że czasami my naprawdę opracowujemy coś bardzo fajnego, które wygląda w
naszemu. Myślę, że to będzie to rozwiązanie. Tak jakby mamy to, nie? I potem się
okazuje, że biorąc pod uwagę, jak nasza aplikacja właśnie jest zroorganizowana o tym,
co mówiłem, pewne decyzje, które podjęliśmy, jak ona ma działać i pewnego używania
przez użytkowników, którego nie wziąłem zupełnie pod uwagę i nagle po prostu to ci
się rozwala wszystko. Więc ja zawsze się "Nie, przynoście mi edge-case'ów, nie mówcie mi, że znowu coś jest ten". Oczywiście czasami my też musimy patrzeć, OK, ta funkcja może być używana na przykład źle, jeżeli ktoś zrobi to i to i to, i potem zrobi to i to i to, i czasami my też uznajemy, że to jest ryzyko, to jest akceptowalne. Czyli stwierdzamy, OK, jest takie ryzyko, że ktoś tak to zrobi, Ale uznajmy, że ustalmy, że my będziemy je śledzić, w sensie na przykład możemy odpowiednio logować to miejsce, gdzie ktoś tam się zagalopował, ale wprowadźmy tę funkcję i tak i tak i zobaczmy, czy rzeczywiście to jest istotny problem, czy rzeczywiście ludzie będą tak tego używali, czy rzeczywiście tak się będą myli, bo jeśli tak, to my to zauważymy, wtedy to poprawimy, ale jeśli nie, no to ta funkcja już na takim etapie Już da ludziom wartość. Więc znowu to jest taka kwestia takiego balansu.
Czy po prostu uda nam się, czy to wdrożenie tej funkcji już da wartość i czy ryzyko, że ktoś zrobi, użyje jej źle albo niewłaściwie, jest na tyle wysokie, że warto się powstrzymywać i jeszcze nad tym się myśleć. Bo niestety czasami jest tak, że można się zagalopować. z kolei można wtedy po prostu myślić na jakąś funkcją, nie wiadomo jak długo. Dlatego, że ciągle jest ryzyko, że to, że tamto, że wiesz, o Wam to. Więc trzeba po prostu też pomyśleć decyzję, ok, pomimo tego ryzyka, robimy to w ten sposób.
- Dokładnie. No i teraz dopiero po takim czasie gadania dochodzimy do etapu programowania.
i tutaj, tu moi zdaję mi się otwiera kolejna jakaś po prostu czeluść, w której można się naprawdę zatopić, bo no, bo znowu ktoś powie, że to jest tylko jedna linika kodu. Ostatnio właśnie mnie tak uderzyło, jakiś użytkownik napisał, że właśnie jeśli chodzi o drukowanie zadań, że że przecież to jest takie proste, że przecież nie wiem, jakaś ta osoba zasugerowała, że przecież to jest jakaś banalna funkcja, że to wystarczy po prostu drukowanie i klik wydrukuj, że przecież tam wszystko jest, trzeba tylko zrobić funkcję, klik wydrukuj. I ja zabrałam czas naszym programistom cenny i oni mi wytłumaczyli, że jakim cudem to nie jest takie proste, więc nie będę wam tego cytować, ale może kawałki, ma po prostu całe elaboraty od kolegów i z frontendu, i z backendu, którzy się tym jakoś zajmowali. No, że to jest jakaś studnia bez dna. Właśnie poszedł najpierw jedną drogą, się okazało, że to była zła droga, więc musiał się wycofać. Później już myślał, że jest dobrze. Ale okazało się, że właśnie to, co Michał powiedział, że nasza multiplatformowość zupełnie na to nie pozwala. Później się okazało, że co się z serwerem, bo to jeszcze jest kwestia serwera, że trzeba było, żebyśmy mieli, że własny serwer, a nie, bo inaczej się tego nie dawało, więc musiałabyś przerwać na to, żeby stworzyć własny serwer do tego drukowania. Tak, ja to dobrze zrozumiałam. No i później się okazuje jeszcze, że musi być prostota. To też mi wytłumaczyli, ja sobie też z tego nie zdawałam sprawy i może słuchacze też sobie nie zdajcie sprawy, ale to tak wygląda, że ta aplikacja już istnieje, to są całe
miliony tych linii kodu. I to nie wystarczy tak, że ja teraz zrobię enter, enter, enter i pomiędzy linikę 1250 i 1251 włożę moje kolejne liniki, które napisałam. Nie, to musi superpasować do tego kodu, ja nie mogę sobie tak przywalić tego. Trzeba coś zmodyfikować w tym starym, trzeba go coś tam skrócić, coś tu przyciąć. No to jest cała operacja na żywom organizmie, bo być może jak ja to tu włożę, to zaburzę działanie zupełnie czegoś innego i no admy już tę aplikację, mimo że jest nowe Nozbe, no to już piszemy od ładnych kilku lat, więc tylko naprawdę to są tony liniek i to nie jest tak, że dokleimy, bo coś się może
zawalić, więc trzeba wszystko dostosować i jeszcze to, co Michał powiedział, a jeszcze uprościć, więc naprawdę. Fajnym przykładem jest drukowanie, teraz niedługo będzie, tak że już naprawdę już dobiegamy do końca, niedługo będzie drukowanie, bo daliśmy to co daliśmy, co było łatwe, co mogliśmy na rzeczywiście, to był export do csv, czyli do takiego formatu comma separated values, czyli w dosyć po przecinkach, że można listę zadań >> łatwów eksportować do takiego formatu, które potem można zainportować do Excel 'a, albo wtedy wydrukować, albo coś takiego,więc to daliśmy, bo to było proste. Ale samo drukowanie to, co proszą klienci, znowu trzeba było podejść do tego z różnych stron. Po pierwsze, chcemy, żeby to było możliwe na wszystkich platformach. I chcemy, żeby tak samo wyglądało na wszystkich platformach. I teraz uwaga, a co, jeśli jakiś użytkownik ma w projekcie tysiąc zadań? a co jeśli ma w projekcie dziesięć tysięcy zadań i znowu, gdybyśmy to
zainplementowali w sposób jakiś taki bardzo prosty, to mógłoby być także nasza
aplikacja, by się po prostu przywieszała w momencie, kiedy próbujesz wydrukować i ile
razy wam się to zdarzało, w jakiejś innych aplikacjiach, że wiesz, coś próbujesz
zrobić, i aplikacja się kompletnie wiesza, więc my do tego nie chcieliśmy dopuścić,
chcieliśmy mieć sytuację, że nawet jak ktoś ma bardzo dużo zadań, to ciągle szybko
mu idzie proces zdrukowania, to po prostu idzie w prosty sposób. I co więcej,
żeby wyglądało tak samo. I co więcej, żeby było możliwe właśnie na telefonie, bo
zauważyliśmy, bo jakby znowu, dzięki temu, że mamy mnóstwo zgłoszeń, dużo osób tam
pisze, jak chce to wykorzystać. "Hej, ja potrzebuję wydrukowania, bo chcę dać szefowi
mój wydruk". Ok. "Hej, ja potrzebuję wydrukowania, bo potrzebuję wysłać pdf 'a mojemu
szefowi". "Hej, ja potrzebuję wydrukowania, bo potrzebuję wysłać pdf 'a po prostu z
telefonu przez WhatsApp 'a do kogoś innego. Więc nagle okazuje się, że tych zastosowań
drukowania, albo to, jak ludzie rozumieją drukowanie zadań, jest bardzo złożone.
I my chcemy to obsłużyć w ten sposób, żeby to działało jak najsprawniej. I okazuje
się, że niektórzy drukują zadania, żeby powieścić sobie na ścianie, żeby cały zespół
widział te zadania na ścianie, z jakiegoś powodu to są nie jakieś cele, czy coś
takiego na przykład. Zresztą my to zachęcamy, żeby jakieś projekty były dla nas
takimi projektami staffelicznymi, wtedy my to wydrukujemy, powieślimy na ścianie i
widzimy, że ta strategia musi teraz się zrealizować na przykład. Więc ludzie mają
różne pomysły, albo czekliste. Drukują ludzie czekliste i dają panu kierowcy,
który ma wtedy ją sobie odznaczyć na przykład po prostu na papierze. Jakby opcji
jest mnóstwo. I znowu my musieliśmy do tego podejść w ten sposób, że my w prosty
sposób, szybko i sprawnie generujemy ładny plik PDF, który następnie można z nim
zrobić, co się chce. Wydrukować, wysłać komuś mailem, wysłać komuś WhatsAppem, zapisać
na dysku, co chcesz. Ale właśnie, żeby to wyglądało ładnie, żeby działało szybko i
żeby nie zawieszało aplikacji, żeby po wydruku nie było tak, że nagle można
warekstratować aplikacje, po prostu, nie możesz pracować, więc tu jest mnóstwo takich
elementów, które niestety złożyły się na to, że ten proces drukowania okazuje się
bardzo skomplikowaną funkcją, ale na szczęście już dobijamy do końca tej funkcji i
tego będzie.
Tutaj właśnie jednak chyba się zdecyduje na cytat, bo to na przykład też jest takie
ciekawe, że właśnie nasz programista napisał, że czasami implementacja zajmuje więcej
czasu, bo trzeba się zastanowić, jak można dany kod uprościć lub uogulnić, a czasami
wiąże się to z większym przepisaniem, jak uznamy, że istniejący kod, czyli to, co
robimy od kilku lat, już nie spełnia obecnych założeń. Zamiast tego, oczywiście można
dorzucać coraz więcej kodu i budować takiego kolossa na słomianych nogach, ale
wyjątków i jeszcze jakiś reguł i dodatkowych takich właśnie edge case 'ów, ale potem
z czasem ta aplikacja puchnie i ciężko ogarnąć co do końca się dzieje, a u nas
bardzo ważna jest czystość i przejrzystość tego kodu, więc nie możemy do tego
dopuścić. Tak że no widzicie to naprawdę. No my właśnie w tym roku mamy w planie
zatrudnić kolejnego programistę do naszego zespołu i i znowu jak taki nowy programista
ma wejść, to on nie może wejść do zespołu, gdzie ten kod jest taki, że on nie
stał go zrozumieć, nie? To, że jak mówiliśmy, że też nawet AI próbuje zrozumieć nasz
kod i próbujemy z AI -em współpracować ekstra, ale no, bo wszystko programista
powinien też to móc zrozumieć, plus druga sprawa jest też taka i to ja też się
przyznam, bo ja w końcu kiedyś napisałem pierwszą wersję nosbi i kiedyś napisałem
jakby, jakby mam ten umysł programisty,
to Trudno się nie oprzeć sytuacji, kiedy tworzysz nową funkcję i przechodzisz przez
kod i zauważysz, że mogę ją dodać, ale także mogę jeszcze od razu uprościć to, co
już jest. Jakby albo zoptymalizować to, co już jest. I oczywiście to w tym zabiera
więcej czasu, ale znowu to jest inwestycja długoterminowa, że potem jak już ta
funkcja będzie, to jeszcze pozostałe inne funkcje będą uproszczone,
będzie łatwiejsze do obsługi dodawania nowych funkcji, bo znowu jeżeli kod jest
łatwiejszy do czytania i łatwiejszy do obsługi jest go mniej, to potem dodawanie
nowych funkcji też długoterminowo jest łatwiejsze, więc znowu to są takie po prostu,
trzeba oczywiście uważać, żeby nie wpaść w taką pętlę, że teraz będę, dodając tą
jedną funkcję będę optymalizował pół aplikacji, bo to też jakby trzeba się
powstrzymać, ale rzeczywiście czasami tak jest, że to wymaga dużo więcej takiego
przeorganizowania tego, co obecnie jest, zanim dodasz to nowe. No a pamiętajmy,
że mamy aplikację webową, mamy na Maca, na Windowsa, na Androida i na iOS. To jest
pięć osobnych bytów, które każdy pokleić trzeba często przepisać,
bo wygląda to zupełnie inaczej, tak, w tych poszczególnych platformach, także. Mam
nadzieję, że już jesteście bliscy tego, żeby zrozumieć, że to naprawdę nie są
trzelniki kodu i to nie jest, i mamy nową funkcję. I potem,
jak już to już się, jak w poczaski to jest kodowane, to często jeszcze jest pewien
feedback już asykonicznie w aplikacji, w komentarzach, bo jest tak, że my w ogóle
pracujemy w ten sposób nad funkcjami, że ta funkcja ma swoją jakby gałąź kodu w
githubie, czyli tam gdzie się zarządza kodem, ale ma też swoje zadanie, albo nawet
swój projekt, zależności od skomplikowaności swojej tej funkcji, w nospi, żebyśmy my,
ten, żebym, ja nie musiał komentować coś w githubie, bo ja nie będę komentował tam,
gdzie jest kod, tylko żebym mógł dawać feedback bezpośrednio przy tej funkcji. I
często jest tak, że podczas kodowania, jeżeli jest jakiś problem decyzyjny decyzyjny
co dalej, jakby jakiejś, ten to wtedy programisa pisze, "Hej, jestem na tym etapie,
mam tutaj te wątpliwości, co wy na to?" I wtedy często my dajemy dodatkowy feedback,
pracujemy razem z nim i potem jak już ta funkcja jest w miarę gotowa, to ląduje na
naszym tak zwanym dog -foodingu, nie? To się nazywa dog -fooding z angielskiego,
czyli właśnie jedzenie, jedzenie psa, dog -fooding,
chodzi o to, żeby jeść własne to, co się robi, żeby testować to, co się robi. I
ta jest taka, że po prostu my mamy dostęp do aplikacji, do wersji aplikacji, która
jest aktualizowana kilka razy dziennie, czasami i my wtedy na bieżąco możemy tą
funkcję testować, czyli jak już ktoś, mamy taki osobny projekt, gdzie jest informacja,
hej, jest nowa funkcja dodana do naszego dog food ingu, czyli to naszej aplikacji
tej testowej, wygląda tak i tak, działa tak i tak, testujcie. I wtedy my wiemy już
o tym, wszyscy jesteśmy o tym powiadomieni i testujemy, i próbujemy używać tej
funkcji i wtedy też wychodzą różne rzeczy. - Tak, wszystko wtedy się może popsuć,
bo jest kilkanaście osób, każdy na innym urządzeniu to sobie przetestuje, każdy w
jakiś inny sposób coś kliknie na co w ogóle osoba, która kodowała nawet nie wpadła.
Także tutaj wychodzą kolejne perełki i kolejne czasem, dni, tygodnie właśnie
naprawiania tych wyjątkowych przypadków, czyli tak zwanych edge case 'ów, które się
zaczynają pojawiać. I znowu, wtórzę to,
co jest My to o tym wspomnieliśmy tylko na początku tego podcastu, że tak mówiliśmy
Wasze dane, które trzymacie w nosbi są dla nas bardzo istotne, w sensie to są Wasze
projekty, Wasze zdania i my dodając funkcję nie możemy spowodować, że coś Wam się
skasuje, że coś Wam zniknie, że troszeczkę się nie będziecie mieli dostępu i tutaj
jest to strasznie istotne, czyli my chcemy mieć pewność, że jak dodajemy nową
funkcję, to nagle komuś nie zrobi kuku, komuś ta funkcja czegoś nie rozwali.
I dlatego na przykład my mamy taką zasadę, że nawet jak funkcja jest gotowa i
wygląda, że ekstra można puszczać, to my ją jeszcze trzymamy jeden tydzień w naszym
dog foodingu, czyli na naszej wewnętrznej jakby tylko wersji, żebyśmy jeszcze przez
tydzień jej poużywali i tutaj często Kamil, który zarządza, kiedy wychodzi aplikacja,
pisze do nas, słuchajcie w przyszłym tygodniu ona pójdzie, więc podestujcie jeszcze w
tym tygodniu dokładnie, żeby się upewnić, że nie ma jakiegoś, czegoś złego tam się
nie dzieje i wtedy jeszcze dajemy se ten tydzień takiego bufora, że przez ten
tydzień używamy tej funkcji, używamy tej aplikacji z tą funkcją i widzimy tak,
jest wszystko w porządku Kamil Puszczaj, możemy puszczać na produkcję, czyli do
wszystkich użytkowników. W ogóle to jest taki pomysł na ten rok,
w którymś momencie zastanawiamy się nad tym, czy tą naszą aplikację, taką cutting
edge, czyli taką aplikację właśnie z takimi super funkcjami, które jeszcze nie są
dopieszczone, bo znowu one mogą być niebezpieczne, czy jej nie dopuścić też dla
naszych niektórych użytkowników. Więc jeżeli was to by interesowało i byście byli na
tyle odważni, żeby używać takiej aplikacji. Dajcie znać, czy w komentarzach, czy
zgłosi się do wsparcia klienta, że byście chcieli używać takiej aplikacji, takiej,
która by codziennie była nowsza wersja. Bo wiem, że niektórzy są odważni, którzy
chętnie testują, lubią takie rzeczy. Dajcie znać, czy to jest coś takiego, co by was
interesowało, bo wtedy może byśmy ten program trochę poszerzyli,
żebyśmy mieli opinię nie tylko naszą, czyli jakby naszego zespołu, ale też może
właśnie innych użytkowników na temat nowych funkcji, na których pracujemy. - Taki beta
testing, nie? - Taki beta testing, taki bardziej. Już w tej chwili mamy troszeczkę,
że mamy test flight, czyli na iOSie jest aplikacja test flight, którą wypuszczamy
wcześniej, więc tutaj już niektórzy jej używają i nam zgłaszają, ale tutaj my to
mówimy o aplikacji, która na Wszystkiej platformy działałaby bardzo, no, czasami może
mało stabilnie, no, ale my z nich korzystamy codziennie, więc jakby my to czasami
jest tak rzeczywiście, że coś tam nagle po prostu nie działa, nie? Nagle jakaś
sekundacja nam nie działa, czy coś takiego? Na szczęście to jest tylko u nas, możemy
tu łatwo zafiksować, ale tutaj tu pokazujemy wam jeszcze raz, że my wolimy się,
żeby, że my się przemęczymy, niż żeby mieli się męczyć naszych klienci. Tak jest.
No i co? No i właśnie w ten sposób po tylu trudach i decyzjach i procesach pojawia
się u was w aplikacji
kropeczka wskazująca, że tutaj jest jakaś nowość. I możecie wtedy zobaczyć i
przetestować.
No i jeżeli to były osoby, które zgłaszały, to wtedy prawdopodobnie otrzymają też
tego maila z informacją, że ich pomysł został...
muszą wspierać istniejące funkcje, które rozwiązują problemy klientów, które zajmują się
też nie tylko wdrażaniem nowych funkcji, ale też utrzymanie tej obecnej infrastruktury.
Także, no to też jest jakieś ograniczenie.
No i tyle, no. No nie, no i to się skaza. I dlatego Wchodzimy do tego naprawdę
bardzo, jak widzicie, bardzo świadomie. Czyli po prostu bardzo prokliensko, ale na
zasadzie takich, że wolimy coś wypuścić trochę później, żeby mieć pewność, że to
będzie działało dobrze, że nie zrobi komuś nic złego. I że nie popsuje istniejącej.
Tak, albo nie spowoduje, że nagle aplikacja działa zupełnie inaczej i użytkowicy się
gubią i nie wiedzą, co mają zrobić. Dlatego, że celem naszej aplikacji Nozbe jest
to, żeby ona Gdyby była główną postacią w twoim życiu profesjonalnym,
twoją postacią główną są twoje zdania, twoje cele, twoje projekty, Nozbe ma tylko ci
pomóc, żeby je realizować, a nie ma mówić "Hej, to ja jestem, patrz na mnie, używaj
mnie, dopieszczaj mnie". Nie, nie, nie, ty zajmij się sobą,
a przy okazji robisz to w Nozbe, dzięki temu robisz to sprawnie, szybko i my ci
oszczędzamy realnie czasu. No bo to jest to, co my sprzedajemy. My sprzedajemy to,
że tych płaców miesięcznie na abonament rzędu 27 zł miesięcznie oszczędzasz dużo
więcej czasu. Oszczędzasz godzinę, dwie, trzy godziny tygodniowo, czyli realnie
oszczędzasz 100, 200 zł miesięcznie tygodniowo, a miesięcznie to właśnie kilkaset
złotych. Więc to jest nasz cel i po to to robimy. Dlatego na przykład,
też i my pewnym funkcjom kompletnie nie. Na przykład mamy w ogóle takie,
a propos naszych wartości, na koniec chciałem powiedzieć, że czasami niektórych rzeczy
bronimy jak niepodległości. Na przykład, jak zauważycie, w Nozbe nie ma podprojektów.
W sensie można grubować projekty, można projekty mogą mieć sekcje, zadania mogą mieć
checklisty, ale nie ma takiego typowego drzewka podprojektowego. I między innymi To
była nasza decyzja od zawsze, którą bronimy, że my chcemy tej prostoty, żeby to było
łatwe, żeby łatwo można było znać projekt, zadanie, bo wiemy, że takie drzewko
prędzej czy później, długoterminowo spowoduje chaos, bo nie będziesz wiedział, co gdzie
znaleźć. Już teraz my widzimy przy kilkaset projektów, które mamy i zadań, które
mamy, to my często sami nie wiem, w tym to było projekcie, w tym to było zdaniu.
My też musimy ciągle upraszczać to, ciągle mamy pewne projekty, przenosimy zdania do
innych projektów, żeby sobie uprosić tą strukturę. A co dopiero Magda by było,
gdybyśmy mieli jeszcze podprojekty, podprojekty, podprojekty, podprojekty? No przecież to
byśmy się zahukali. Dobrze działa nasza wyszukiwarka, więc jeżeli ktoś pamięta,
co tam wpisał w tym zdadaniu, to może od razu znaleźć. No ale myślę, że ludzie
mieliby wtedy większe ciągoty do budowania właśnie tej struktury zamiast po prostu
pracowanie. To, co powiedział Marek w dzisiejszej reklamie, że reklamie, że Nozbe
zmusza reklamie, no w dzisiejszym testimonialu, bo Marek rzeczywiście używa Nozbe i
Marek rzeczywiście przekonał się do Nozbe znowu, dzięki temu, że Nozbe pomaga mu
realizować zadania i do tego Nozbe jest. Dlatego zachęcamy do kontaktu z nami,
zachęcamy do pisania, do spacia klienta, zachęcamy do umówienia się na rozmowę demo z
Magdą. Dajcie nam swój feedback, pokażcie, właśnie rozmowy demo też są bardzo fajnym
źródłem w ogóle feedbacku, bo często Magda, rozmawiając, no sam, może powiedzieć,
że dajesz nam często cenny feedback, że ludzie czegoś nie rozumieją, czy zastanawiają
się, czy pytają się, przy okazji pokazują tobie, jak oni realizują swoje zadania w
swojej branży, bo no i znowu ma być aplikacją dla różnych branż, jak gdyby my mamy
usługowej, produkcyjnej, mamy w w branżach użytkowników, nie? No,
najgorzej jest jak ktoś, kto używał na przykład nozby już od dłuższego czasu w ogóle
nie był świadomy istnienie jakiejś funkcji. To nam daje bardzo dużo domyślenia właśnie
na temat tego etapu projektowania i ukrywania funkcji,
żeby nie skomplikować interfejsu, ale też zadmania o to,
żeby ludzie wiedzieli, że mogą tego użyć, jak chcą. I też bądźcie świadomy, że my
naprawdę wszystko to notujemy. Naprawdę skrzętnie każdą propozycję osoby z supportu i
ja po naszych spotkaniach online naprawdę notujemy w tym naszym specjalnym projekcie.
No tylko tak jak mówię, że jeżeli jesteście jedną z trzech osób na naszych kilkaset
tysięcy użytkowników, kilkaset tysięcy, tak, użytkowników i tylko 3 osoby gdzieś po
cichutku przebąknęły, no to trudno nam będzie przepchnąć, żeby akurat ten feature
poszedł do realizacji. Jeżeli obok jest ten zadanie, o którym Michał wspominał z,
nie wiem, kilkudziesięcioma komentarzami i prośbami.
Tak, tak. No i ważne jest to, że my używamy tej aplikacji, używamy Nozbe do
budowania Nozbe, więc my ciągle też patrzymy, więc czasami też się nawet zdarza
właśnie, to jest Magda, to też ciekawe, czasami się zdarza, że jakaś funkcja, która
była sugerowana tylko przez kilka osób, jest przez nas zdarżana, bo widzimy, że ona
się idealnie wpasowuje w to, co robimy, albo idealnie może poprawić się jakąś małą
rzecz, ale inni tego jakoś nie zauważyli, a te trzy osoby to zauważyły, więc wcami też
mamy takie wyjątki, więc to to jakby nie zawsze jest ilość, nie chodzi o ilość, chodzi o jakość, jakby nie zawsze chodzi, nie zawsze to jest ta ilość zgłoszeń, ta liczba zgłoszeń, ale, ale rzeczywiście tak jest, że często jest po prostu tak, że liczba zgłoszeń wygrywa. Tak i też czasy się zmieniają. Przecież dla mnie cały czas
fenomenem są nasze szablony, które w dawnych czasach jeszcze za czasów w starej
aplikacji Nozbe klasyk czy też żelonego Nozbe. że szablony nos bichał, czyli
ogólnodostępne pomysły na projekty, które ludzie, z których ludzie była specjalna taka, no nie wiem, biblioteka czy taka miejsce, gdzie można było sobie wejść, pogrzebać i wybrać szablon, który by się spodobał. I jak żeśmy to wdrożyli i byliśmy bardzo dumni, to chyba po prostu zbyt wcześnie to zrobiliśmy, jak na, no nie wiem, jak na jakąś w historii zbyt wcześnie I ludzie bardzo rzadko tego używali, a teraz co druga osoba się pyta, czy jest gdzieś jakaś biblioteka szablonów, z której mogliby skorzystać, bo weszło AI i ludzie zaczęli być przyzwyczajeni do otrzymywania czegoś gotowego na karty, a my wtedy po prostu zbyt wcześniej to zrobiliśmy i właśnie chyba spotkaliśmy się z tym, nie pamiętam jak to się nazywa, ale to właśnie jest tak, że jeżeli ktoś genialny coś za wcześnie wprowadzi i świat jeszcze na to nie jest gotowy. Tak jest, że kwestia tajmingu, to jest tak niesamowite kwestia tajmingu, że jakby przez 19 lat prowadzenia Nozbe, mam mnóstwo historii, które mogę opowiedzieć, jak miałem dobry tajmink, albo właśnie mieliśmy tak, z Nozbe.how, słaby tajmink, gdzie po prostu za szybko, albo nieudolnie, albo za szybko, albo właśnie tylko, albo czasami to jest po prostu tak, że nawet jak masz coś świetnego, ale świat po prostu nie jest na to gotowy, to po prostu przejdzie bez echa. Dlatego często jest tak, że ktoś, kto wprowadza jakąś funkcję nie jako pierwszy, ale jako tam piąty, to jest ten, który wygrywa, no bo tam Ci, już wiesz, się pozabijali, a ten odkrył tam jeszcze coś innego, innego środku na to gotowy i w tym momencie jakby to było idealne, więc to, no na szczęście A zrobiliśmy, zrobiliśmy, wracając, jeszcze raz wszystkim polecam, żeby odnaleźć na naszym blogu
nasz, ten, nasz webinar AI nagranie, żeby sobie obejrzeć i tam jest i pokazuje, że dzięki AI, dzięki temu tej funkcji też dorobiliśmy funkcję, żeby można było zainportować szablony z Nozbe.How do nowego Nozbe, no a sama kwestia szablonów, no to, jeżeli byście chcieli szablony w nowym Nozbe, dajcie znać. Będziemy też to w przyszłości wdrażać i będzie przechodziło przez taki sam proces, o którym dzisiaj opowiedzieliśmy.
A jeśli chodzi o właśnie to nagranie z webinaru, to znajdziecie je na Nozbe .pl /blog
/Nozbeaiwebinarnagranie.
No dobrze, to Magda. Skończymy. Dziękujemy wszystkim za słuchanie i tak mówiliśmy w tej zrozumieniu i wyrozumiałości i cierpliwość. I tak mówiliśmy,
teraz będziemy nagrywali podcast raz w miesiącu. Jeżeli są jakieś tematy, które byście chcieli, żeśmy polszyli w podkaście, już przygotowujemy kolejne tematy, też dajcie znać, czy w komentarzach tutaj, czy napiszcie do wsparcia klienta.
Wstajcie nam znać, o czym byście chcieli, żebyśmy byli, żeśmy mówili. Albo może macie jakiś pomysł na goście, z którym chcielibyście, żebyśmy porozmawiali. Dokładnie, dokładnie. Ten podkaz jest dla was, ten podkaz jest dla naszych użytkowników Nozbe, dla tych, którzy właśnie, na którym zależy na produktowności, na oszczędzaniu czasu, na tym, żeby robić rzeczy lepiej i sprawnie. Ale ten, żeby się przed tym dobrze czuć. Tak jest. Także dziękuję bardzo, Dzięki Magda za wspólne nagranie. Do zobaczenia, do usłyszenia. Do usłyszenia.
Dziękujemy, że słuchasz podcastu "Nie ma biura". Co drugą środę, rozmawiamy w nim o produktywności i sposobach na to, by działać mądrzej, ponieważ wierzymy, że praca to nie miejsce, do którego się chodzi, ale to, co się robi? Mamy specjalny bonus dla fanów audycji "Nie ma biura". Zarejestruj się w Nozbe za pomocą pomócą tego linku Nozbe.pl/podcast, a otrzymasz kryty o wartości 100 złotych, który możesz potem przyznaczyć na zakup Nozbe Premium. Nozbe pomaga tysiącom przedsiębiorców i ich zespołom w prosty sposób zorganizować swoje życie zawodowe i prywatne w jednej aplikacji w prosty sposób. Nozbe jest bezpłatne do trzech aktywnych projektów i trzech osób w zespole, więc wypróbuj już dziś i odbierz bonus, który potem wykorzystasz, aby odblokować nieograniczone projekty. Jeszcze raz, dziękujemy, że słuchasz podcastu, nie ma biura i mamy nadzieję, że szepniesz o nim słówko znajomym. Do zobaczenia i usłyszenia w następnym odcinku. W międzyczasie można dawać swoje bonusowe kredyty tutaj. Zapraszam.

Creators and Guests

Magda Błaszczyk
Host
Magda Błaszczyk
Magda praktykuje pracę zdalną w Nozbe od 2013 r. Nieustannie poszerza wiedzę nt. tworzenia zdrowych warunków pracy, produktywności oraz współpracy w zespole. W Nozbe zajmuje się content marketingiem i promocją, a także sprawami organizacyjnymi, tłumaczeniami, obsługą klientów francuskojęzycznych. Dzięki pracy w Nozbe została ekspertką ds. komunikacji asynchronicznej w zespole oraz organizowania firmowych spotkan integracyjnych - wirtualnych i w realu. Współprowadzi podcast ‘Nie Ma Biura’.
Michael Sliwinski 🇺🇦✌️🇪🇺🇵🇱
Host
Michael Sliwinski 🇺🇦✌️🇪🇺🇵🇱
Leading @Nozbe #productivity app | Writing #NoOffice book on #iPadOnly | Blog: https://t.co/vRZY2YrzsE | Husband & father of 3. 🐘 Find me at https://t.co/hHsFpUHwle
To nie są 3 linijki kodu – jak naprawdę powstaje nowa funkcja w Nozbe
Broadcast by