Jak wdrożyć Nozbe? 3 drogi do lepszej kontroli i komunikacji w zespole
Hej. Niezależnie od tego czy lubisz klikać i odkrywać aplikacje na własną rękę, czy wolisz dostawać gotowy system skrojony na miarę, ten odcinek jest dla Ciebie.
Dzisiaj rozkładamy na czynniki pierwsze trzy ścieżki startu z nowym systemem do pracy na zadaniach i projektach na przykładzie Nozbe i nie tylko.
Omówimy sposoby do lepszej produktywności dla Ciebie i Twojego zespołu i pomożemy Tobie wybrać Twoją drogę. Zaczynamy i ze mną jak zwykle jest Magda. Cześć Magda.
Cześć, witajcie wszyscy w 94 odcinku Podcastu Nie Ma Biura, który nagrywamy o produktywności i o dobrej organizacji, a dzisiaj także trochę technologii, a trochę jakiejś takiej organizacji biznesowej.
Tak, dlatego że widzimy po tym jak pracujemy z naszymi klientami, z naszymi użytkownikami, że są różne podejścia do tego jak wdrożyć nowe systemy, jak wdrożyć nowe produkty.
No i taki system jak Nozbe, system do zarządzania zadaniami, do zarządzania projektami jest podstawowym systemem do funkcjonowania firmy.
I mamy wśród naszych klientów pełne zrośnie, samosię. Mamy wśród naszych klientów ludzi, którzy uczą się wraz z tym jak wdrożają system.
I mamy też osoby, które po prostu korzystają z zewnętrznych pomocy, z osób, konsultantów i z pomocy naszej.
Więc chcieliśmy te trzy ścieżki rozkminić, trochę je przedstawić i chcielibyśmy abyś ty przedsiębiorco, solo przedsiębiorco, czy przedsiębiorco, który rozwija swoją firmę, który ma kilkaset osób na pokładzie, który ma kilkanaście osób na pokładzie, żebyś ty się zastanowiła, zastanowił nad tym jak do tego podejść.
I co ma dla ciebie największy sens? Bo okazuje się, że to wcale nie jest takie oczywiste.
Dokładnie. Ja tak sobie zastanawiałam się i trochę czytałam od czego zależą jakieś typy wdrożeń nowych systemów, nowych narzędzi w różnych zespołach.
I tak na pewno wiadomo, że na pewno zależy to od wielkości organizacji i na pewno też zależy to od tego jaki to jest system.
Nozbi jest bardzo proste w porównaniu do innych. Na jak coś jest bardziej złożone to wiadomo, że będzie wymagało zupełnie innego wdrożenia.
Wydaje mi się, że też bardzo ważne jest to jak ten nowy system wpłynie na procesy biznesowe, na to jak jakby funkcjonuje cały zespół, cała firma, cała organizacja.
I wydaje mi się, że też w dużej mierze zależy od gotowości osób. Ludzie mogą być w nastawieniu wow fajnie nowe narzędzie, ale może już być też wielki opór taki psychologiczny,
jeżeli to jest kolejny narzędzie w tym miesiącu czy kwartale, czy po prostu ludzie są, no nie wiem, mają jakieś inne konstrukcje bardziej humaniści,
którzy nie do końca lubią technikę albo może osoby w jakimś wieku, które jeszcze nie są za pan brat. Więc to na pewno ma znaczenie.
No i pewnie też to jak to nowe narzędzie ma z jakimiś innymi już teraz używanymi narzędziami. Jeżeli to w ogóle nie będzie miało wpływu, no to rachciach pójdzie.
Ale jeżeli to będzie wymagało jakiegoś dużego połączenia, tak, nie wiem, z CRM, połączenia z jakimś kalendarzem czy też jeszcze grubszymi systemami, no to na pewno też to zależy.
No i też tak sobie jeszcze myślę, że są różne typy organizacji i liderów ich decyzji na temat tego, jak wdrożymy to narzędzie.
Czy robimy to na hura? OK, słuchajcie, to chyba się nazywa Big Bang z tego, co pamiętam. Wchodzimy w to wszyscy, wskaczemy na głęboką wodę,
albo się uda, albo się nie uda, ale raz kozie śmierć. Tak można, a można też ostrożnie, fazami, tak, na przykład na razie tylko lider ze swoją asystentką i zresztą jedną osobą.
Także też to zależy, jak, jak, jak tutaj, jaka decyzja zapadnie. No ale tak, jak Michał powiedział, no trzy ścieżki są i...
No właśnie, no bo problem jest taki, to jest nasz problem, jako twórców Nozbi, bo problem jest taki, że nasza aplikacja nie tylko porządkuje projekty i zdania i tak dalej,
ale przede wszystkim zmienia pewne, tak jak powiedziałaś, nawyki w firmie, w zespole, pewne nawyki, jak ludzie funkcjonują i może być z tym duży opór materii,
a może być duże chura i duży entuzjazm. No i właśnie w zależności od tego, jak tego dojdzie, to często to zależy...
Chociaż często ta ścieżka wdrożenia w zespole właśnie zależy od nie tylko nastawienia i motywacji tej głównej osoby, która wdraża, która wymyśliła ten pomysł,
ale przede wszystkim od tej reszty zespołu. I może być, że ścieżka jedna zadziałałoby, gdyby zespół był bardziej otwarty, a ścieżka inna zadziałała,
jeżeli zespół jest właśnie bardziej zamknięty na zmianę albo oporny w zmianie. Ta zmiana jest potrzebna, jeżeli chcemy, żeby rzeczywiście mieć benefity z danego narzędzia,
czyli mieć benefity z tego, że organizujemy zadania, projekty w Nozbi, gdzie to wszystko się zorganizuje, versus trzymamy wszystko na własnych karteczkach,
no to zmiana musi nastąpić i ta zmiana nie jest taka oczywista.
No dokładnie. Ja widzę, jak prowadzę konsultacje, że dla niektórych jest to po prostu naturalne. Dobra, no potrzebujemy czegoś do zarządzania projektami, spróbujmy z Nozbi,
bo słyszałam, że proste, czy tam fajnie, że polskie. A dla niektórych to po prostu już widzę te takie osoby gdzieś siedzące,
który szef zmusił do obejrzenia tego demo i tam tylko zgrzytają zębami i no widać, że się boją takiej zmiany. No bo zmiana to naprawdę jest zmiana nawyków.
To jest zmiana czegoś, jeżeli ktoś od pięciu lat klika sobie po swojemu i wszystko zapisuje w jakiś sposób i tu nagle wchodzi mu szef i mówi
słuchaj, o dzisiaj masz wszystko robić inaczej, masz wszystko pisać w zadaniach, masz wszystko mi raportować, masz delegować, masz ustawiać terminy,
to no to wymaga przynajmniej odrobinę entuzjazmu, żeby przez to przejść bezboleśnie.
Tak, tak, tak. To jest niesamowite właśnie, że to jest dużo w głowie. Dużo siedzi w głowie i no i od tego zaczniemy.
Może zaczniemy od pierwszej tej ścieżki, czyli drugiej właśnie ścieżki z osi samości, czyli samemu.
Bo generalnie ja jakby tworząc Nozby wiele, wiele lat temu, 19 ponad już, ja założyłem, że większość osób będzie tak z tego korzystała,
czyli po prostu wejdzie na naszą stronę, zobaczy o co chodzi z Nozby, założy konto i będzie używać samemu i potem życie po prostu będzie szczęśliwe
i będą same, wiesz, te jednorożce i te, no i co tam jeszcze, i kwiatki, i słoneczka, i tęcze.
No okazało się, że tak proste nie jest. Między innymi dlatego na przykład w tej chwili, jak się wejdzie na naszą stronę,
to na samej górze jest to takie wideo, jak zacząć z Nozby w ciągu 5 minut.
Czyli takie wideo, które pokazuje, że wystarczy rzeczywiście 5 minut, żeby zacząć korzystać z naszej aplikacji.
I to wideo to jest takie, gdzie ja pokazuję cały proces zakładania konta, taki bardzo upatologicznie,
zakładanie konta, tworzenie pierwszych projektów, zapraszanie pierwszych osób i tworzenie pierwszych zadań,
i delegowanie zadań, i komentowanie zadań, czyli tę naszą strukturę słynną projekty, zadania, komentarze.
Czy projekty, zadania, szczegóły z komentarzami.
I to pokazuje w ciągu 5 minut, że można od tego 5 minut zacząć, ale oczywiście, czy potem się z tym zostanie,
no to zależy od tego, czy się będzie z tego korzystało.
I dlatego między innymi, my zmieniliśmy trochę ten model biznesowy, fremium, który mieliśmy wcześniej w podstawie Nozby Classic,
to jest taki, że teraz można założyć konto do trzech projektów aktywnych darmowe i trzech osób.
Właśnie między innymi po to, bo ja myślę, że to jest ta droga, że jak próbujemy samemu, to tak powiedziałaś,
trzeba zacząć z kilkoma zaufanymi osobami i zacząć z nimi pracować, żeby wykumać temat i dopiero potem,
jeżeli mamy większą firmę, można rozszerzać zaproszenie na dalsze osoby. Jak ty uważasz?
Wiem, że ty tak sugerujesz. Ja też się tak staram ludziom sugerować, ale nie wiem dlaczego wewnętrznie mam przeczucie,
że ten Big Bang lepiej by zadziałał, bo wtedy cała firma by w tym była, cały zespół w tym siedział,
na korytarzach mogłyby być prowadzone rozmowy, ludzie nawzajem mogliby się wspierać.
To by było jakaś taka ogólno-firmowe, wielkie wydarzenia, w którym wszyscy by byli jednocześnie.
I nie wiem dlaczego, ale ja może jestem taka po prostu życiowo chaotyczna i spontaniczna i czuję, że to by mogło zadziałać,
ale widzę, że po prostu tak jak powiedziałam wcześniej, zależy od firmy, zależy od ludzi.
Fazowo też można i właśnie te takie etapowe, pilotażowe wejście też działa.
To po prostu zależy od tego, jak czujecie i od tych czynników, które wymieniliśmy na początku.
I tutaj też mi się wydaje, że zależy wszystko od tego, w jakim bardzo chaosie żyjemy.
W sensie jeżeli jakaś firma jest w dużym chaosie i czuje, bo to czasami się do nas zgłaszają właśnie nasi klienci,
że zgłaszają się, my już tak nie możemy, po prostu mamy taki baj, że po prostu już nie możemy.
I wtedy te osoby często właśnie odnoszą sukces, bo wdrażają nas od razu całościowo,
bo wiedzą, że jeżeli nie wzroszą tego teraz, od razu now, to dalej będzie ten chaos,
że próbują już ten chaos wyleczyć.
No i plusem naszej aplikacji jest to, że ona dosyć dużo wybacza,
dlatego że nie trzeba od razu robić super struktury projektów,
że można stworzyć naprawdę projekty takie bardzo proste, potem widzisz,
ojej, ten projekt nam się rozwala, bo zaczyna robić się ogromny ten projekt,
to podzielimy go na sekcje, ojej, a te sekcje to już za dużo,
zróbmy z tego osobne projekty i jakby ta struktura się wyłania pracując,
i można ją śmiało tak wiesz, modyfikować i dostosowywać do potrzeb, jak się pracuje.
Ja ciągle opowiadam historię naszej firmy, że my ciągle eksperymentujemy z tą strukturą,
my ciągle, bo my rozwijamy, my używamy Nozbi do rozwijania Nozbi
i my też dzielimy sobie rzeczy na projekty osobne i tak dalej,
często decydujemy się, najpierw taki projekt, potem go zmieniamy i tworzymy inny,
albo potem to rozbijamy na osobne projekty, albo łączymy projekty w jeden,
jakby ta struktura nie jest taka, że jeżeli nie zrobię jej świetnie od razu,
to już się nie da.
Żeby wprowadzić ten nawyk, że może lepiej rzeczywiście to co ty powiedziałaś,
zrobić taki bing bang, czyli wrzucić wszystkich do Nozbi
i stworzyć tą jakby...
O właśnie, bo to jest to, co ja mówię, wrzucić wszystkich,
ale wcześniej ktoś musi usiąść i przygotować pierwszą strukturę,
żeby ludzie nie przyszli do pustej aplikacji,
bo to jest najgorsze, co można zrobić i wtedy można dać tego mema,
gdzie John Travolta się rozgląda, albo też Neymar, że nikogo nie ma.
To jest złe, musi być już coś, co będzie na nich czekać,
ale myślę, że fajnie jest, jeżeli dużo osób wejdzie od razu.
Tak, w sensie, ale tak, ale chodzi to, że tak powiedziałaś,
ta struktura nie od razu musi być idealna.
Ta struktura może być taka, że pierwsza struktura
i po prostu, że celem na początku jest nawyk wrzucania rzeczy do Nozbi,
czyli nawyk wrzucania rzeczy tam.
Czyli ten nawyk, to co my mówimy, że jeżeli coś w tym nie chcesz,
zrób mi zdanie, czyli stwórz zdanie i wydeleguj na mnie,
a nie wysyłaj mi maila, nie mów mi tego w horytarzu,
albo wiesz, tylko od razu zrób mi zdanie.
I może to jest sposób w tym szaleństwie, może jest metoda faktycznie,
że wrzucamy wszystkich, tworzymy pierwszą strukturę i wrzucamy tutaj
i potem sami dochodzimy do tego, hej, ta struktura jest fajna,
ale moglibyśmy to ulepszyć tak i tak i tak, i na bieżąco to ulepszać.
Jak najbardziej, wydaje mi się, że właśnie to, co powiedziałeś,
bardzo ważne jest, żeby chociaż początek, zaczątek, zalążek tej struktury był.
Fajnie, bo np. gdyby był jakiś szablon przygotowany, jeżeli np.
praca w zespole polega na jakichś powtarzanych rzeczach,
na jakichś procedurach wdrożenia, przyjęcie nowego klienta,
przyjęcie nowego zamówienia, rozpoczęcie produkcji jakiegoś nowego produktu.
Więc fajnie jest, żeby był taki zalążek.
I chodzi o to, żeby pokazać, jak można używać Nozbi do tego, co robimy.
Czyli ten lider, który chce wprowadzić Nozbi, który myśli, że to pomoże im we współpracy,
musi pokazać innym, słuchajcie, zobaczcie, ja przygotowałam taki projekt,
podzieliłem go na takie sekcje, idźcie tym tropem.
Analogicznie spróbujcie zrobić też to w swoich działkach.
No więc myślę, że szablony i początkowe projekty pokazujące strukturę
i to jak można grupować zadania w Nozbi i jak można porządkować
jest takim warunkiem sine qua non, żeby to dobrze poszło, jeżeli ruszamy na własną rękę.
No i ja też zawsze mówię, jeżeli już robimy ten Big Bang,
to umówmy się, że nie używamy innych narzędzi.
Jeżeli już robimy na coś projekt i zadanie,
za każdym razem bijemy się po łapkach,
kiedy chcemy komuś coś a propos tego projektu napisać na WhatsAppie,
jeśli chcemy a propos tego projektu do kogoś na szybko
przedzwonić lub puknąć kogoś w ramie i przegadać coś przy biurku.
Bo jeżeli już idziemy z Nozbi, to tam wrzucamy wszystkie rzeczy
i tam przenosimy całą komunikację.
Mail niech zostanie do komunikacji ze światem zewnętrznym.
Nasza praca od tej pory umówiliśmy się, robimy umowę społeczną,
robimy wszystko w Nozbi.
Ta umowa społeczna jest istotna.
To właśnie to, że bijemy się trochę po łapach itd.
I tutaj ja pamiętam też jakiejś rozmowy z liderami zespołów,
ale ludzie będą mogli robić mi zadania.
Przecież ja jestem menadżerem, to ja robię zadania ludziom.
A ja mówię, no nie, pracujemy dużo bardziej płasko,
dużo bardziej hippie, dużo bardziej partnersko.
Czyli ja robię zadanie dla Magdy, ale Magda też robi zadanie dla mnie,
jeżeli coś ode mnie potrzebuje.
Jeżeli Magda potrzebuje dla mnie feedbacku odnośnie scenariusza do tego podcastu,
to napisała scenariusz tego podcastu i deleguje zadanie np. na mnie.
I mówi Michał, przeczytaj, daj mi feedback, bo chcemy nagrać ten podcast.
I wtedy to zadanie ląduje u mnie i to nie jest to, że nagle Magda się rządzi,
tylko po prostu Magda potrzebuje mojego wkładu.
Tak, to jest właśnie też ta kwestia tej umowy społecznej.
Nomenklatura Nozbi.
Musieliśmy użyć jakichś słów, żeby stworzyć na aplikację i jej interfejs,
więc projekt i zadanie.
Ale to nie jest tak naprawdę projekt i zadanie.
Projekt to nie jest zawsze projekt, czyli projekt dla klienta,
coś, co się zaczyna w punkcie A i kończy w punkcie Z, gdy jest skończony.
Projekt to jest po prostu worek.
Ja też zawsze tak to, trochę taki folder na pliki, jak mam na komputerze,
worek na jakieś zadania.
To nie zawsze musi być projekt, nie musimy sobie jakieś blokady włączać w głowę.
No tak, ale przecież ja nie pracuję na projektach, ja nie robię projektów,
ja pracuję w księgowości.
Projekt to jest tylko umowna nazwa na worek, na zadania,
które są jakoś powiązane z tym, co robisz.
To A, no a B zadanie.
Zadanie, no musieliśmy jakoś to nazwać,
ale zadanie jest to, to nie musi być coś, co ktoś komuś każe zrobić.
To może być prośba, to może być właśnie błaganie o feedback do szefa,
to może być jakieś zapytanie, to może być wrzucenie czegoś dla potomności,
żeby to po prostu było w systemie jako…
No tak, to jest element struktury, to niekoniecznie jest zadanie sensu stricte.
Ja tutaj się wetnę i przypomnę wszystkim właścicielom firm,
i wszystkim szefom, i wszystkim menadżerom,
że naszym zadaniem jako szefów, liderów, menadżerów jest to,
żeby torować drogę naszym pracownikom,
żeby nasi pracownicy mogli łatwiej pracować.
Więc to torowanie drogi oznacza, że idziemy z tą maczetą i torujemy im tą drogę,
żeby oni mogli iść jak po maśle.
I dlatego właśnie często oni proszą, Michał, utoruj mi drogę.
Mam takie jedno zdanie, nie będę tutaj się przyznawał przy wszystkich,
ale jest takie jedno zdanie, gdzie ja blokuję pewien aspekt firmy.
I właśnie dostałem kolejną wspominkę.
Dzisiaj rano, Michał, ten temat ciągle nieogarnięty.
I to mi jest głupio, że przeze mnie ktoś nie może robić swojej pracy,
bo ja czegoś nie dopilnowałem, żeby to tej osobie przygotować,
a akurat to ja muszę zrobić, niestety, jako właściciel firmy z jakiegoś powodu.
Ale tak niestety jest.
Więc inna sprawa jest oczywiście taka,
że nie wszystko trzeba zrobić świętymi rękami właściciela firmy,
ale to już jest jakby inna liczność.
Więc to jest to.
Tak czy owak, wdrożenie takie, jak Magda mówisz, takie samodzielne
jest o tyle kosztowne, że kosztuje czas.
Czyli po prostu ono wymaga czasu.
Wymaga czasu tego osoby, która wprowadziła Nozbi do zespołu.
Wymaga przeszkolenia indywidualnego trochę tych osób, z którymi pracujemy.
Wymaga takiego...
Gotowości tych osób.
Tak.
Tak, to jest dużo.
No i też coś, na co ja zwróciłem ostatnią uwagę,
dużo bardziej niż kiedyś,
że prorok nie zawsze jest dobrze witany w swojej własnej miejscowości.
Czyli jeżeli ty jako właściciel firmy próbujesz coś narzucić,
to może być to właśnie dodatkowy opór.
Natomiast do tego wrócimy, że często,
jeżeli to zewnętrzna osoba jakaś tam nam narzuca,
to nagle to jest zupełnie inaczej postrzegane.
I do tego dojdziemy za chwilę, jak będziemy omawiali kojnę.
Tu jest jeszcze minus.
Minusem tutaj jest to, że jeżeli się decydujemy na samodzielne wdrożenie,
to też najłatwiej nam będzie samodzielnie podkopywać te próby.
Bo jeżeli nie mamy bata nad sobą, jeżeli nie mamy wdrożeniowca kogoś zewnętrznego,
to najłatwiej jest prokrastynować.
A to może później.
Poluźniać właśnie jakieś te zasady, odsuwać, przekładać.
Także tak, no tu jest taka...
Zrób to zadanie, co słyszałem ci WhatsAppem.
Nie będę go przepisywał do Nozbi specjalnie.
To jest przesady. To jedno tylko tam, wiesz.
Pytanie, czym się różni zadanie na WhatsAppie
o wpisanie zadania do Nozbi dokładnie ta sama ilość ruchów.
No tak, ale potem to zdanie na WhatsAppie ginie w tych czasach,
a tutaj nigdzie nie ginie, więc to jest ta równica.
O czym już gadaliśmy w jednym z poprzednich odcinków.
Zachęcamy do porównania WhatsAppa do Nozbi, bo to jest dobre porównanie.
I tutaj jest też mała sztuczka.
Czyli nawet jeżeli decydujemy się.
No bo tak, bo plusem jest to, że jak wdrażamy samemu,
to nic nas nie kosztuje.
Po prostu płacimy miesięcznie na przykład abonament za Nozbi,
stwierdzamy, że zapłacimy za kilka pierwszych miesięcy
i zobaczymy, czy nam pójdzie.
I płacimy tylko miesięczny abonament, wdrażamy.
I to jest nasz jedyny koszt.
Reszta kosztu to jest nasz czas, żeby to ustawić w firmie i tak dalej.
No i właśnie tak jak powiedzieliśmy,
to się wiąże z różnymi plusami i minusami,
oporem wewnętrznym, zewnętrznym i tak dalej.
I tutaj można ten system trochę skakować,
bo można spróbować się powołać na autorytet.
I na przykład polecam wtedy po jakimś czasie tego wdrożenia
umówić się na demo z Magdą właśnie, nozbi.pl na demo.
I wtedy Magda, naprawdę z kilkoma osobami z zespołu,
i Magda wtedy może tym kilku osobom zrobić małe demo.
W sensie nie tylko tej głównej osobie.
I wtedy to Magda jest tą osobą zewnętrzną, która jest ekspertką.
Może zebrać daty.
Aplikacja beznadziejna.
Że zupełnie mi się nie podoba.
Nic nie działa.
Nic nie działa od 19 lat.
Iluś tam tysięcy klientów.
No nie działa nic.
Więc i działa wszystko źle i w ogóle jest nieintunicyjne i do niczego.
I wtedy Magda to otrzymuje.
No właśnie, że za dużo zmiany.
Że oni są nieprzyzwyczajeni.
No więc wtedy to na mnie spada.
Więc może też jakoś, no tak jak powiedziałeś z tym z tym,
że ja złość mamie odmrożę sobie uszy, gdy tą mamą jest właśnie szef.
Tak.
I tak jak powiedziałeś, właśnie fajnie, że na tą konsultację ze mną
fajnie się umówić, jeżeli już troszeczkę zespół poklika.
Myślę, że raczej stratą czasu jest przychodzenie tak w ciemno.
Jeżeli ja mówię słowo zadanie, a wszyscy właśnie sobie wyobrażają
coś innego niż tak naprawdę to, czym zadanie w Nozbi jest.
Albo kiedy ja mówię coś o projektach, a wszyscy już mówią,
boże, przynajmniej pracuję na projektach i mój umysł się wyłącza.
Także fajnie jest już po klikaniu.
Chociaż przez, nie wiem, przez kilka razy.
No bo Nozbi jest proste, tak?
Żeby tylko wejść sobie, zobaczyć ten struktur, żeby mieć pojęcie, o czym ja mówię.
Dokładnie.
I to jest jakby taki sposób.
Pierwszy, czyli tak mówię, Zosia, Samosia i potem ewentualnie
powołanie się jeszcze na demo z Magdą, żeby było łatwiej.
I teraz przejdziemy za chwilę po przerwie do dwóch pozostałych sposobów.
Jak można wykorzystać zewnętrzne autotyp dużo bardziej i jak można sobie zaoszczędzić czas
i zaoszczędzić nerwów i zrobić to szybciej.
I o tym będzie dalej.
No ale najpierw posłuchajmy trochę o tym, jak to Nozbi się sprawdziło innym osobom czy w innych zespołach.
I minimalizmem mi bardzo odpowiada to odchatanie tych zadań.
Nie mogłem znaleźć dobrego narzędzia dla siebie i wróciłem do Nozbi jakiś czas temu.
Zwłaszcza, że teraz to ono już też jest innym narzędziem niż było kiedyś,
no bo właśnie dużo lepiej pasuje do tych potrzeb, które ja mam.
I zorganizowałem sobie tę pracę w Nozbi właśnie dlatego w Nozbi,
że tam nie ma pierdyliarda różnych rzeczy, które mnie rozpraszają.
Ta prostota jest dla mnie kapitalna, dlatego że Nozbi nie jest do zarządzania zadaniami, tylko do robienia zadań.
Nozbi jest takim narzędziem, które nie domaga się twojej uwagi.
I właśnie to co jest fajne w Nozbi to to, że każde zadanie jest na wyciągnięcie ręki.
Nie trzeba go szukać w podprojektach, podprojektów, podprojektów.
No więc teraz przechodzimy na etap wyższy.
Czyli między innymi po już nie wiem, już tam set czy tysiącach konsultacji,
które Magda odbyła demo z naszymi klientami, potencjalnymi klientami i tak dalej,
żeśmy stwierdzili, że możemy trochę pomóc i wprowadzić coś takiego,
zaoferować coś takiego jak nie tylko rozmowę jedną demo z Magdą i zwalić na nią wszystkie winy,
ale zrobić coś takiego bardziej kompleksowego, czyli takie wdrożenie Nozbi.
Czyli zaoferować zespołom, na razie zespołom pięć osób i więcej,
oferujemy coś takiego jak wdrożenie Nozbi.
I Magda opowiedz, to był twój pomysł, opowiedz jak więcej on wygląda.
No tu już nie będzie jednego spotkania czy dwóch, jak zwykle się kończy na dwóch.
Tylko chciałabym, żeby to było bardziej może ze cztery spotkania,
podczas którego na pierwszym będę rozmawiała albo z liderem,
albo z całym zespołem w zależności od tego, jaka będzie potrzeba
i ile osób tam jest w tym zespole o tych potrzebach.
Co się tam u nich dzieje w zespole, co najgorzej nie funkcjonuje,
też jakie właśnie są obawy, jakie przyzwyczajenia oni by chcieli zachować
albo najbardziej się boją jakichś swoich rutyn stracić.
To na pierwszym spotkaniu.
No i później ja sobie to analizuję, konsultuję się może nawet z resztą zespołu.
Coś tam chcesz powiedzieć Michał?
Tak, bo to jest coś takiego właśnie, to co na tym pierwszym spotkaniu
Ty tak naprawdę już odciążasz ich od tego, żeby zastanowić się
jaki zrobić ten pierwszy setup.
Czyli to pierwsze takie ustawienie, bo to co powiedziałeś na początku podcastu,
że najpierw trzeba stworzyć jakąkolwiek strukturę.
I Ty w tym pierwszym spotkaniu już podpowiadasz na podstawie słuchania tego,
co oni jakby, jak działają, jak funkcjonują i tak dalej.
Podpowiadasz na poziomie Twojego doświadczenia i doświadczenia
rozmawiając z tysiącami klientów.
Ty podpowiadasz już jaka ta struktura mogłaby być w ich przypadku.
Ja na tym etapie ja raczej ich pytam.
Jak myślicie co u Was może być projektem?
To razem najczęściej prawdopodobnie na tym etapie będziemy szukać tego.
Tak, tak, że właśnie masz to doświadczenie i to powoduje,
że jak oni mówią o czymś, to Ty to układasz z języka ich na język Nozbi.
Jakby to u nas to jest projektem z takimi sekcjami,
a to to jest tylko sekcją w takim projekcie, a to to jest jakby wiesz,
Ty to sobie tłumaczysz na język Nozbi, bo Ty język Nozbi znasz.
Oni mówią klient, albo oni mówią zamówienie, albo oni mówią kampania,
a ja już to widzę jako jakiś element struktury Nozbi.
No i to jeszcze za czas, bo ten język znasz, więc to jest po prostu duże uproszczenie.
Tak, tak, tak. No i też Nozbi jest proste.
No to naprawdę nie ma żadnych skomplikowanych rzeczy,
więc ja po prostu jestem bardziej takim przewodnikiem niż coś muszę tutaj wymyślać wielkiego.
Na drugim spotkaniu czy jakiejś sesji zaprojektujemy wspólnie pierwszą wersję takiego systemu.
Ja już coś tam przygotuję, natomiast będę chciała właśnie,
żeby na tym drugim spotkaniu razem czy właśnie z liderem,
czy może z głównym menadżerem i z jakimiś liderami zespołów,
żebyśmy zrobili tę pierwszą wersję systemu,
czyli już żeby było przyklepane co jest projektem, jak będą wyglądały grupy,
jakie warto stworzyć tagi, czy projekty będą z sekcjami,
z czego już warto zrobić szablon, jakie grupy porobić wśród użytkowników.
Więc myślę, że po drugim spotkaniu już taka pierwsza wersja,
właśnie ta początkowa struktura powinna być już gotowa
i to jest ten moment, kiedy właśnie można już jakby wpuścić dzieciaki,
czyli ewentualnie właśnie już zespół zaprosić,
zaprosić osoby, żeby już się zaczęły rozglądać po tym niepustym narzędziu.
Na kolejnym etapie robię takie szkolenie standardowe dla zespołu,
pokazuję im jak ustaliliśmy i właśnie jak ta ich codzienna praca teraz sobie mieszka w Nozbi,
jak została rozlokowana i ustrukturyzowana w narzędziu.
No i na samym końcu daję czas na to, żeby poużywali.
Cały czas oczywiście mogą być w stałym kontakcie z naszym zespołem obsługi klienta,
który bardzo szybko i sprawnie odpowiada zaangażowaniem,
że są żywe osoby, które naprawdę chcą pomóc.
No i na samym końcu po jakiejś przerwie znowu się spotykamy,
żeby zaadresować ewentualnie jakieś pytania, to co wypłynęło,
być może dostosować, ulepszyć tę strukturę wcześniej przygotowaną
i może jeszcze coś ulepszyć, coś uzmaicić, jeszcze pokazać być może jakieś funkcje,
które umknęły, bo ja na początku staram się nie przetłaczać,
tylko pokazać absolutnie wszystkich funkcji.
Na integrację, na wysyłanie zadań mailem, na jakieś skomplikowane tagi,
to na to przychodzi czas. Na samym początku warto się trzymać
tej głównej struktury projektów, zadań i komentarzy.
Dokładnie. I tutaj też jest kolejna rzecz, o której ty mówiłaś,
czyli to takie, to się po angielsku nazywa accountability,
to jest takie coś, że ty też trochę sprawdzasz, jak tam idzie.
I jeżeli zespół ma takiego mini-bata, że umawia się z tobą na kolejną rozmowę
za 2-3 tygodnie, żeby sprawdzić, jak ich system działa,
to podświadomie też mają sami na siebie trochę bata, żeby ten system wdrożyć,
żeby nie powiedzieć pani Magdy, no pani Magdo, no nic nie zrobiliśmy.
Więc to jest bardzo psychologiczne, ale to jest bardzo skuteczne,
bo to powoduje, że rzeczywiście wtedy każdy podświadomie,
no jak ktoś po prostu podświadomie stara, żeby coś zrobić, żeby były pytania,
żeby to spotkanie z tobą było owocne, no bo po pierwsze nie chcą manować
swojego czasu ani swojego, no a druga sprawa chcą,
rzeczywiście jak już się spotykają, no i to jest jeszcze ostatnie spotkanie
w tym cyklu, no to chcą, żeby z niego wyciągnąć jak najwięcej dla siebie,
żeby ta ich praca była rzeczywiście lepsza.
Także takie wdrożenie właśnie między innymi po to zostało zaplanowane,
żeby był ten cykl spotkań z Magdą, taki bardziej zaplanowany,
a nie tylko tam jedno ad hoc demo, które spowoduje,
że macie eksperta na wyciągnięcie ręki.
Dokładnie i ja też jak robię szkolenie, to chcę się upewnić,
że te osoby, które na nim są, będą umiały pokazać choćby te podstawy,
kolejnym pracownikom, jeżeli przyjdzie ktoś nowy do ich zespołu,
żeby oni sami mogli pokazać, słuchaj no zobacz tutaj robisz tak, tutaj tak,
tutaj tak, żeby te nowe osoby nie czuły się zagubione.
No naprawdę jest prościutkie, więc to nie jest duże wyzwanie,
ale no właśnie zawsze staram się opowiadać tak i to szkolenie moje
ma zawsze taką strukturę, żeby wszystko było w miarę logiczne
i płynnie przechodziło od poszczególnych elementów do tego jak używać
i o tych podstawowych zasadach, tak, czyli fajne ustawienie powiadomień,
fajne ustawienie paska bocznego i podstawowa zasada,
zerowanie przychodzących i aktywności.
Tak i tutaj mówię, że to nazwiję prościutkie, no po prostu ma dużo fajnych,
zaawansowanych funkcji, ale tak naprawdę w tej strukturze jest prościutkie,
też po to, żeby łatwo się z tego korzystało.
No i jak mało kto inny, naprawdę studiujemy to sami jak używamy Nozbi,
żeby sobie ułatwić, żeby wprowadzić ulepszenia.
Ostatnio wprowadziliśmy takie bardzo proste ulepszenie,
ja na iPadzie używam np. Nozbi, że jak dodaję nowe zdanie w projekcie,
to jak wpisuję nazwę zdania, wciskam Command-Enter na iPadzie,
to jest Ctrl-Enter na Windowsie, to zdanie od razu mi się dodaje
i od razu mi się otwiera okno komentarza,
wpisuję komentarz i znowu Command-Enter lub Ctrl-Enter na Windowsie
i mi się zapisuje ten komentarz, czyli jakby nie muszę tu klikać, tu klikać, tu klikać,
jakby mogę jednym takim ciągiem napisać treść zadania, komentarz zadania, boom,
i od razu potem wydelegować na odpowiednią osobę
lub wspomnieć kogoś w tym po prostu zadaniu.
Więc to jest bardzo, bardzo fajne i my ciągle studiujemy takie rzeczy,
gdzie możemy usprawnić, gdzie możemy uszczknąć trochę tego,
żeby uprościć flow pracy.
Mieliśmy całą dyskusję np. jak dodajesz nową sekcję,
od razu powinno się podać formularz nowego zadania w tej sekcji,
żeby już można było w tej sekcji dodawać zadanie,
żeby to było oczywiste, że po stworzeniu sekcji tworzymy tam zdanie w tej sekcji.
Więc jakby ileś tam rzeczy takich usprawniamy non stop.
Co dla mnie ostatnio na konsultacji było masakrą,
bo chciałam pokazać, że dobra, stworzymy teraz cztery sekcje
i potem odpowiadające etapom państwa procesu.
I tak tworzę sekcję i mówię, cholera, chcę następną,
a tu się pokazuje okienko do zadania.
Mówię, jejku, nie zawsze to jest tak.
To już wiadomo, że nie zawsze.
Na razie masz escape i stąd wyłączasz ten formularz,
więc to jest też bardzo proste.
Ale znowu my patrzymy na większości przypadków,
że w większości przypadków, jak tworzysz nową sekcję,
od razu chcesz tam dodać zdanie, żeby nie było tej takiej komfuzji.
Dodałam sekcję, co teraz mam zrobić.
Jak widziałam teraz kliknąć, na który plus.
Idziesz dalej, wschodzisz z tej górki, tej struktury.
Tak, tak, tak.
Dobra, to Magda, jaki jest warunek, żeby takie wdrożenie sobie zapewnić?
Jak to działa u nas z tym wdrożeniem?
Tak naprawdę jedynym warunkiem jest to, że musisz mieć zespół,
który ma 5 plus uczestników
i chęci do tego, żeby poświęcić mi czas i cztery razy się ze mną spotkać.
Tak, cały proces wygląda w ten sposób,
że po prostu wystarczy umówić się z Magdą na pierwsze spotkanie,
na pierwsze demo i się przedstawić.
Powiedzieliśmy zespół, 5-osobowy, 6-osobowy, 10-osobowy
i chcemy takie wdrożenie przeprowadzić.
Chcemy, żeby Pani Magda nas, Pani Magdo, Pani sprowadzi za rączkę.
I wtedy właśnie w tym pierwszym spotkaniu już Magda tak powiedziała,
się przepyta was z tego, jaki jest wasz biznes,
żeby już sobie przetłumaczyła pewne rzeczy na język Nozbi z waszego.
I potem w ciągu dwóch tygodni od tego pierwszego demo
trzeba ten zespół rzeczywiście zaprosić do Nozbi
i wykupić roczny abonament.
I wtedy umawiamy się na drugą rozmowę wdrożeniową.
Już tą bardziej dokładną, gdzie Magdą już bardziej przepisy zaczyna
już przepisami rzucać i pomagać to wszystko ustawić.
Znowu, to jest tak, że po prostu płacąc nam za rok z góry
po prostu my w tym momencie to wdrożenie możemy zaoferować w cenie
tego abonamentu rocznego.
Bezpłatnie.
Bezpłatnie.
I co więcej, oczywiście, jeżeli mimo wszystko nawet po tym drugim spotkaniu
i po tym wszystkim, po tym naszym samym staraniu
nie będzie wam z Nozbi po drodze,
to ciągle jest gwarancja satysfakcji i te pieniądze wam oddamy.
Jeżeli to nie jest to, co chcecie zrobić,
więc nie przymuszamy nikogo do tego, że musicie zbyć rok z Nozbi,
bo już umówił się z Magdą na drugie spotkanie
i ten już podpisał cyk ten cyrograf.
Także absolutnie nie, więc gwarancja satysfakcji ciągle obowiązuje,
no ale mamy nadzieję oczywiście, że wiadomo,
że to w tym momencie ta płatność na rok też jest,
oprócz tego, że nam to gwarantuje wtedy jakby opłatę twojego czasu Magda
na to wdrożenie,
to przede wszystkim to jest znowu takie zobowiązanie od strony klienta,
że ok, kupuję na rok, bo spróbuję przez rok,
podziałam przez rok, po to, żeby rzeczywiście to było skuteczne,
bo tak jak mówimy czasami to działa trochę wolniej, czasami trochę szybciej
i nawet jeżeli szybko przez to przejdziemy,
to i tak i tak zespół potrzebuje czasu,
żeby to stało się mechanicznym naturalną rzeczą,
że działamy w Nozbi.
Tak jest, no oferujemy to,
no wiadomo, że takie szkole nie ma swój koszt,
my wyliczamy, że to mniej więcej wartość mojej pracy,
tych spotkań, tego jakiegoś wysiłku z naszej strony
pewnie około tysiąca złotych,
ale chcemy to, żeby to było elementem tego abonamentu,
jeżeli ktoś się zdecyduje tak, żeby to była zachęta dla państwa,
dla was do tego, żeby już przesiąść się na Nozbi na dłużej,
zaufać mi, dać się poprowadzić za rękę i potem cieszyć się
i po prostu żeby to Nozbi zostało z wami na długo,
żeby się stało tym zaufanym, stałym elementem waszej firmy,
waszego zespołu, waszej struktury.
No tak jak u nas, kurczę, my w Nozbi naprawdę prawie o 20 lat siedzimy.
Każda osoba nowa, która przychodzi, nie ma wyboru.
Wchodzi do tego i automatycznie jeszcze się nie zdarzyło,
żeby ktokolwiek miał problemy z ogarnięciem,
bo wchodzi do firmy, która pracuje w Nozbi
i tu nie ma innego miejsca, gdzie by mogła pójść.
To jest to biuro nasze.
Plusem ogromnym jest to, jak to widzieliśmy po ostatnich dwóch osobach,
którzyśmy wdrożyli do Nozbi, bo od pół roku mamy dwie nowe koleżanki w pracy.
Pozwalamy Majumi i Marię.
Więc one jak przyszły, to szybko nauczyły się Nozbi
i co więcej szybko poznały nas dzięki treściom komentarzy, treściom zadań,
kto nad czym pracuje, kto gdzie się odzywa, kto nad czym się zna.
Bardzo szybko zorientowały się, kto zacz w firmie.
Ostatnio właśnie miałem rozmowę z Marią, że się wreszcie spotkamy osobiście.
I Maria się śmiała, że fajnie, ale tak naprawdę ja już Ciebie znałam.
Ja już poznałam Cię w międzyczasie.
To nie jest takie, że ciekawe jaki jesteś.
Ja wiem już jaki jesteś.
I to jest takie niesamowite, że tak działa ta magia.
Dlatego warto spróbować takiego wdrożenia, wdrożyć całą firmę od razu.
Taki trochę bing bang, ale pod Twoim kierownictwem Magda.
I stąd ta nasza nowa oferta.
Więc na nozbi.pl ukośnik setup dajemy właśnie tą możliwość.
Tutaj jest link na YouTube widać i też będzie w odcinku.
Jest ta cała bezpłatna informacja, co wtedy dostajecie w tym bezpłatnym wdrożeniu.
W tym wdrożeniu wartym ponad 1000 zł.
Jak to do tego dojść, co zrobić.
Naprawdę polecam tym osobom, które jednak stwierdzają,
OK, ja mógłbym to zrobić samemu, ale spójdę trochę na skróty.
Wspomogę się autorytetem Magdy i oprócz tego zaszczę trochę czasu.
A jednocześnie po prostu wdrożę zespół szybciej.
No, dokładnie.
Co, to teraz trzecia droga nam została.
Trzecia droga jest chyba dla takich najbardziej zespołów właśnie przywiązanych poprzednich przyzwyczajeń.
I może dla liderów, którzy wolą zostawić coś profesjonalistom.
Tak, oferujemy już od jakiegoś czasu i tu mamy bardzo fajnie to też rozwiązane,
że mamy program ekspertów Nozbi, czyli osoby, które znają się na Nozbi świetnie
i oprócz tego po prostu są konstytutantami w własnej dziedzinie produktywności.
I szczególnie dla zespołów, które potrzebują naprawdę,
bo tak powiedzieliśmy Magda może dać mniej więcej jak tutaj powinno to działać Nozbi,
może pomóc ustawić pierwsze kroki w Nozbi, pierwsze rzeczy.
Może bardzo wspomóc, ale wiele firm pędzi tak szybko, że potrzebuje już konkretne rozwiązania.
Potrzebuje takie bardzo już szczegółowe szablony.
Takie, że trzeba przenalizować trochę ich biznes i zastanowić się,
to dla was, dla waszego biznesu dokładnie potrzebujecie to albo potrzebujecie tamto.
I potrzebują też więcej takiego trochę pilnowania tego, żeby to szło i ulepszania tych procesów.
Potrzebują regularności, żeby na przykład...
Kogoś kto będzie po prostu z nimi, będzie im towarzyszy cały czas.
Tak. I tutaj polecamy naszych ekspertów.
Tutaj mamy Asię Piechocką, która jest świetna, a oprócz tego mamy tutaj wiele innych osób.
Artura Gółę.
Artura Gółę, Michała Bachtel.
No i mamy kilka fajnych osób, które naprawdę znają się na tym, co robią.
Bardzo mogą pomóc.
I tutaj już nie ma nic wspólnego, jakby abonament Nozbi z zestawką,
jaką się im płaci za konsultacje, bo to wszystko zależy od zdrożenia.
Mieliśmy już kilka razy taką sytuację, że firma do nas przyszła, powiedziała OK,
my Wam zapłacimy, my chcemy używać Nozbi, ta aplikacja wygląda świetnie,
będzie działać, ale od razu nam polećcie kogoś, kto nam pomoże pomóc.
I od razu daliśmy, wtedy jeszcze chyba Błażej nawet był,
to byśmy Błażej'a polecili i Błażej się świetnie dogadał z tą firmą
i oni od razu odnieśli sukces po prostu, bo Błażej się nimi zaopiekował
i pomógł im wdrożyć.
Tak samo jak mamy Case Study na naszej stronie, o tym jak fundacja,
jest to fundacja, która wspiera starsze osoby
i właśnie Artur wszedł tam i od środka wszystko im zbudował
i przygotował do działania wielką fundację z wielką liczbą wolontariuszy,
wszystko im pięknie ustawił, nauczył, podpowiedział
i teraz cała ta fundacja stoi na Nozbi.
No właśnie, to jest takie niesamowite, bo jak powiedziałaś Nozbi jest proste,
ekstra, ale często jest po drugiej stronie problem,
struktura takiej fundacji jest skomplikowana.
Na przykład tu mamy wolontariuszy, tu mamy część zespołu,
tu mamy takich, śmakich i owakich.
I teraz kto powinien mieć dostęp do takiego projektu,
jak powinniśmy współpracować z tymi osobami albo z tamtymi,
i to wymaga bardzo dużo pracy, żeby to narysować, rozrysować, zaprojektować.
A najpierw dużo czasu, żeby poznać całą tą głębię zespołu i firmy.
Także tutaj właśnie Artur zrobił świetną robotę,
bardzo fajnie podziałał i tutaj taka osoba jest bardzo potrzebna.
Więc bardzo możliwe, że takie rozwiązanie jest dla twojej firmy,
że wy idziecie, chcecie iść szybko, chcecie iść sprawnie,
wasza struktura jest skomplikowana,
więc wy sami nie wiecie, jak byście mieli to dostosować
i nie chcecie teraz dużo eksperymentować,
albo nie macie czasu teraz na eksperymenty, tak, śmak, owak.
No więc wtedy osoba, która się wam zaopiekuje,
która po prostu was weźmie pod skrzydła, jest wtedy kluczowa.
No bo to znowu oszczędza wam mnóstwo czasu,
mnóstwo frustracji jednak ze eksperymentami
i powoduje, że ta osoba nie dość, że tak jak ty Magda,
tłumaczy z ich na język Nozbi,
to jeszcze bardziej dogłębnie analizuje ten case biznesowy
twojego właśnie biznesu i lepiej to ustawia.
Także tutaj polecamy na naszej stronie ekspertów,
żeby po prostu znaleźć kogoś eksperta,
albo po prostu do nas napisać, napisać na wsparcie klienta,
hej, potrzebujemy kogoś, kto nam dokładnie wdroży.
Mamy ten, teraz jednym z nowych ekspertów jest też Marcin Chwieciński,
który też bardzo fajnie doradza.
Więc mamy kilka fajnych osób, tutaj kogoś pewnie nie wspomniałem
i bardzo przepraszam, ale mamy wielu fajnych ekspertów
i polecam, żeby albo ich poznać, albo po prostu pisać do nas
i my wtedy dobierzemy wam eksperta,
albo jakby zasubskrybujemy eksperta na podstawie tego,
jakie są wasze potrzeby.
Tak, no zapraszamy na nozbi.pl,
łamane na ekspert, pisane z angielska.
No i tak jak powiedziałeś, tam troszeczkę po zeskrolowaniu
masz Poznaj Ekspertów i zobaczycie, właśnie poznacie Asię Piechocką,
Michała, Artura, Kamila, Kaźmierczaka.
To z tych polskojęzycznych chyba najważniejsze osoby.
O, tutaj dorzucam na YouTubie wszystkim, żeby się pojawił link na ekspert.
I tam właśnie Poznaj Ekspertów, tam można ich poznać.
Co więcej, dzisiaj w ogóle ponagrają tego podcastu
mam spotkanie z polskimi ekspertami, nie mogę się doczekać,
bo właśnie my takie co dwa miesiące mamy spotkania,
gdzie omawiamy rzeczy, omawiamy ich pracę,
omawiamy co nowego w nozbi, omawiamy co przed nami.
Więc fajnie.
I to w ogóle fajna grupa bardzo fajnych osób,
która będziemy w tym roku jeszcze bardziej ją powiększać.
I która świetnie zna nozbi i co my weryfikujemy,
bo potem jest zawsze taki mały egzamin,
że po prostu wiemy i ze współpracy z nimi,
a nasze stosunki już z ekspertami są bardzo bliskie,
wiemy, że to są osoby, które i świetne z technologii,
i świetne z miękkich umiejętności takich proludzkich i też technologiczne.
Super pomysły, właśnie integracje, jakieś dodatkowe połączenia nozbi
z innymi systemami, automatyzacje, super rzeczy wychodzą.
No właśnie, bo nam zależy, żeby w kronie ekspertów
nie musi być ogromne, ale żeby to były osoby,
żeby się znały na nozbi, lubiły nozbi i umiały nozbi wydarzać,
a jednocześnie miały te umiejętności dodatkowe, te umiejętności miękkie.
No to jest bardzo istotne.
Dlatego że zawsze uważałem, że problemem wielu szkoleń
jest często tak, że idziesz na jakieś szkolenie,
dostajesz dawkę super wiedzy, a potem po szkoleniu wychodzisz
i stwierdzasz, OK, fajne to było,
ale ja teraz nie mam czasu, żebyś tym zająć,
bo ja do tego wrócę jeszcze później i to później nigdy nie następuje.
A z takimi ekspertami, jak ma się kogoś, to trzymać je za rękę,
prowadzić za rękę właśnie, albo z Magdą wdrożenie,
albo właśnie bardziej zaawansowane z ekspertami,
to powoduje, że dostajesz dawkę wiedzy
i jednocześnie od razu jak to wdrożyć.
Czyli jakby nie ma tej wymówki, a to wdrożę później.
Nie, nie, nie, już teraz ci wytłumaczyłam, jak to ma działać,
to teraz od razu tu wklepujesz do nozbi, od razu dodajesz ten projekt,
od razu dodajesz ten szablon, od razu wpisujesz to zdanie.
Idzie w parze. A jak idzie w parze, to to jest takie,
jak to lubię bardzo powiedzenie angielskie,
learning by doing, czyli właśnie uczenie się przez robienie.
Jednocześnie dostaję dawkę wiedzy i od razu ją w praktyce
implementuję od razu teraz,
a nie w tak zwanym międzyczasie, który nim nie następuje.
Tak jest. No także w zależności od tego, jaki macie zespół,
jak bardzo jest gotowy na zmiany, jak bardzo jesteście zdesperowani,
czy chcecie iść na całość, wskoczyć na głęboką wodę,
czy wolicie stopniowo, czy nozbi będzie u was się,
czy w ogóle nowe narzędzie, jakie będziecie wdrażać,
będzie właśnie bardzo wpływać na to, jak działa wasza firma,
czy będzie to tylko jakimś drobnym wsparciem.
Zdecydujcie sami, która droga będzie dla was najlepsza.
Czy wolicie sami, czy jesteście na to gotowi i tak czujecie,
że dacie radę i przez otwartość zespołu,
i przez jakiś taki właśnie wasz leadership,
czy wolicie z kimś, kto poprowadzi was za rękę,
pokaże, pomoże stworzyć takie podstawy,
ale no nie będzie wam tak mocno wchodził do firmy i szperał,
czy właśnie chcecie po prostu oddać się w ręce eksperta
i zostawić tak naprawdę wszystko takiej osobie.
To zależy od was.
Wszystkie te drogi są równie dobre.
Powtarzając, droga Zosi Samosi,
polecam wejść na po prostu stronę nozbi.pl
i tam jest to wideo 5 minut do nozbi
i potem umówić się z Magdą, jakby założyć konto,
poklikać i umówić się z Magdą na demo, nozbi.pl na demo.
I to jest droga Zosi Samosi, droga samemu
i od niej w ogóle można zacząć.
I rzeczywiście potem, jeżeli jesteśmy firmą właśnie 5 osób lub więcej
i stwierdzamy, OK, droga Zosi Samosi fajna,
ale ja chciałbym trochę bardziej na skróty,
to wtedy nozbi.pl na setup, to jest ten drugi link,
który też będzie tutaj w notkach do odcinka
i tam jest więcej szczegółów,
ale generalnie po tej pierwszej rozmowie demo z Magdą
zaprosić osoby do zespołu, zapłacić za rok z góry
i umówić się na kolejne spotkanie z Magdą
i proces zdrożenia już odpalić tak na maksa.
No albo właśnie droga trzecia, czyli zewnętrzny konsultant
i tutaj nozbi.pl na ekspert, tutaj warto poznać się z naszymi ekspertami
lub po prostu do nas napisać, hej, potrzebuję eksperta,
mam taką i taką firmę, kto uważacie, by mi najlepiej doradził
i najlepiej się mną zaopiekował i my spróbujemy polecić taką osobę.
Także te wszystkie 3 drogi są dobre. Każda z tych dróg jest dobra.
To od Ciebie zależy, od Was zależy, jak do tego podejdziecie
i każda z tych dróg uważam, że jest istotna,
dlatego że my wiemy, jak to jest pracować z nozbi.
Ja sobie nie wyobrażam pracowania bez nozbi.
Co więcej, ja widzę regularnie, jak inne firmy pracują bez nozbi
przez maile, przez chaos, przez WhatsAppy
i się ciągle zastanawiam, jak oni w ogóle funkcjonują.
I też to, że ja jako szef, jako właściciel firmy
mam taki wgląd w to, co się dzieje w firmie przez to, że mamy wszystko w nozbi.
Więc ja mogę łatwo sprawdzić, mogę zgłębić konkretny temat,
mogę zastanowić się, dlaczego coś tak zostało wpisane, tak zostało wdrożone.
Właśnie dostałem od Kamila konkretny nowy projekt, który muszę teraz zgłębić
i potem, jak tam wejdę do tego projektu,
będę mógł wejść do poszczególnych innych projektów,
żeby zgłębić temat, jeżeli będę potrzebował.
Więc to jest coś takiego, że naprawdę mam wgląd w firmę
i mam duży pogląd tego, co robimy w dużo prostszy sposób.
Więc polecam. Każda z tych trzech sposobów na zmianę jest dobra.
No i dwa z nich prowadzą przez Magdę.
Dobrze, także dziękujemy i do usłyszenia i powodzenia we wdrożaniu nozbi.
Dzięki wielkie, zapraszamy.
Creators and Guests
